Forsal logo

Dymisja Renaty Kaznowskiej to polityczne zaskoczenie? Wielu widziało w niej następcę Trzaskowskiego

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 12:18
[aktualizacja 17 minut temu]
Renata Kaznowska w Szpitalu Południowym. Po lewej Jarosław Jóźwiak (zdymisjonowany w 2016 roku, były wiceprezydent), po prawej Rafał Trzaskowski.
Renata Kaznowska w Szpitalu Południowym. Po lewej Jarosław Jóźwiak (zdymisjonowany w 2016 roku, były wiceprezydent), po prawej Rafał Trzaskowski./Materiały prasowe
Była wiceprezydentką od zadań specjalnych. Pilnowała budowy dróg, potem ratowała szkoły po niejasnych reformach edukacji, a w czasie pandemii Covid-19 trzymała w ryzach miejską służbę zdrowia. Do ratusza przyszła w 2016 roku – po aferze reprywatyzacyjnej. Wychodzi z niego po innej aferze. Wielu widziało w niej nową prezydent Warszawy.

Dymisja Renaty Kaznowskiej

Nie tak miała potoczyć się kariera polityczna Renaty Kaznowskiej. Warszawska polityczka pięła się z roku na rok po szczeblach kariery. W czasie pandemii Covid-19 kierowano ją na najtrudniejsze odcinki – takie jak edukacja czy służba zdrowia.

Na stanowisku wiceprezydentki przetrwała dziesięć lat. Niektórzy widzieli w niej następczynię Rafała Trzaskowskiego w fotelu prezydenta. Tymczasem żegna się z urzędem w trakcie afery związanej ze Szpitalem Południowym, która zapewne „przyklei się” do jej życiorysu, nawet jeśli okaże się, że nie miała na nią żadnego wpływu.

– Dobra polityka zaczyna się od dobrych standardów. Dzisiaj na moje ręce wpłynęły rezygnacje pani prezydent Renaty Kaznowskiej i Aldony Machnowskiej-Góry. Przyjąłem je. Nie rozstrzygam o żadnej winie, ale w sprawach publicznych oczekiwania i odpowiedzialność są wyższe niż w życiu prywatnym – powiedział prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski.

Polityczne zaskoczenie

Decyzja była zaskoczeniem także dla lokalnego środowiska politycznego.

– To niespodziewana decyzja i pewnego rodzaju zaskoczenie. Zarówno z Renatą Kaznowską, jak i Aldoną Machnowską-Górą (drugą z wiceprezydentek, która złożyła dymisję – red.) blisko współpracowaliśmy od lat. Obie panie oceniam bardzo wysoko. Co do dymisji, to prezydent Trzaskowski kształtuje zarząd i dobiera współpracowników. Pan prezydent ma nasze pełne wsparcie w porządkowaniu sytuacji i odbudowie zaufania (po aferze szpitalnej – red.) – mówi w rozmowie z „Forsalem” Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady Warszawy z KO.

Kim jest Renata Kaznowska?

Trudno o urzędnika tak bardzo przywiązanego do pracy w warszawskim samorządzie. Renata Kaznowska rozpoczęła pracę w urzędzie w 1994 roku. Najpierw pracowała w Zarządzie Terenów Publicznych, gdzie doszła do stanowiska dyrektora śródmiejskiego oddziału. Awansował ją w 2003 roku ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński.

Następnie w latach 2015–2016 była prezesem Pałacu Kultury i Nauki – jednej z największych miejskich spółek. Trafiła tam, gdy rozpoczął się remont Sali Kongresowej. Ponosi zatem pewną odpowiedzialność za to, że przez dekadę (!) nie udało się dokończyć prac. Stamtąd w 2016 roku przeszła do ratusza. Najpierw została wiceprezydentką odpowiedzialną za infrastrukturę, drogi i sport.

Znamienne jest to, że karierę w ratuszu rozpoczęła po aferze reprywatyzacyjnej. Wtedy stanowiska straciło dwóch zastępców Hanny Gronkiewicz-Waltz (Jarosław Jóźwiak i Jacek Wojciechowicz). Teraz – dekadę później – na skutek afery szpitalnej również odchodzi dwoje zastępców prezydenta.

Wiceprezydentka od najtrudniejszej roboty

Renata Kaznowska w ratuszu była „rzucana” z odcinka na odcinek. Zajmowała się zdrowiem, sportem, edukacją i infrastrukturą. W 2018 roku przejęła nadzór nad edukacją, by niwelować skutki paraliżu spowodowanego reformą likwidującą gimnazja. W opinii wielu ekspertów z tym zadaniem poradziła sobie bardzo dobrze.

Od tego czasu zyskała opinię sprawnej menedżerki, którą można „rzucić” na najtrudniejszy odcinek. To właśnie dlatego w 2020 roku – po dymisji Pawła Rabieja – przekazano jej nadzór nad służbą zdrowia. Przypadło to na czas pandemii Covid-19. To ona doprowadziła do otwarcia Szpitala Południowego.

W tym samym czasie trzeba było zorganizować system zdalnej nauki dla uczniów. Dwa lata później, w 2022 roku, do systemu – który znów działał już stacjonarnie – dołączyły tysiące uczniów z Ukrainy, co oznaczało konieczność prowadzenia de facto dwujęzycznej edukacji.

Miała być nowym prezydentem?

W 2024 roku, podczas drugiej kadencji Rafała Trzaskowskiego, Renata Kaznowska przejęła nadzór nad architekturą. To czas tworzenia planu ogólnego – najważniejszego dokumentu planistycznego, który w przypadku Warszawy wymagał (i nadal wymaga) tytanicznej pracy. Wbrew początkowym opiniom udało się go przygotować na czas.

W czasie wyborów prezydenckich w 2025 roku to Kaznowska zastępowała Rafała Trzaskowskiego, ubiegającego się o fotel w Belwederze. Gdyby wygrał wybory, to ona zostałaby prezydentem Warszawy do czasu przeprowadzenia nowych wyborów.

W kuluarach mówiło się, że mogłaby zostać następczynią Trzaskowskiego. Brakowało jej jednak silnego zaplecza politycznego – o fotel w ratuszu miał zabiegać m.in. Marcin Kierwiński. Prawdopodobnie brak tego zaplecza przyczynił się do obecnej dymisji. Należy zaznaczyć, że jako wiceprezydent nadzorowała Biuro Polityki Zdrowotnej, co oznacza że poniosła odpowiedzialność za szereg nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.

„Odchodzę bez żalu”

Jacek Wojciechowicz, zdymisjonowany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w 2016 roku, do dziś ma o to do niej żal. Wielokrotnie mówił, że stał się „kozłem ofiarnym”, mimo że nie miał sobie nic do zarzucenia. Afera reprywatyzacyjna pozostawiła rysę na życiorysie polityka.

Renata Kaznowska wybrała inną drogę. W swoim oświadczeniu napisała:

„Odchodzę bez żalu i złych emocji. Jestem dumna z mojej ponad 30-letniej pracy na rzecz mojego miasta. Niech dalej się rozwija, rośnie w siłę i pięknieje”.

W swoim piśmie podsumowała też lata pracy na stanowisku zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy. Rozpoczęła je słowami: „Decyzja o rezygnacji z funkcji zastępczyni Prezydenta m.st. Warszawy w tej chwili to jedna z najtrudniejszych decyzji w moim życiu.”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDymisja Renaty Kaznowskiej to polityczne zaskoczenie? Wielu widziało w niej następcę Trzaskowskiego »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj