Syntetyczne chemikalia mogą zaburzać gospodarkę hormonalną kobiet zwiększając ryzyko raka piersi

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
23 lipca 2021, 08:49
rak piersi
<p>Rak piersi</p>/Shutterstock
Niektóre substancje dodawane do jedzenia, kosmetyków, pestycydy mogą podnosić ryzyko zachorowania na raka piersi. Związki te działają bowiem na hormony i pod tym względem, zdaniem naukowców, nie są dostatecznie dobrze testowane.

Codziennie ludzie mają kontakt z różnego typu syntetycznymi chemikaliami, choć dla wielu z tych związków zdrowotne skutki ich działania nie są dobrze poznane - przekonują naukowcy z Silent Spring Institute - organizacji non-profit, która zajmuje się głównie badaniami nad ryzykiem raka piersi.

W nowej publikacji, która ukazała się na łamach pisma „Environmental Health Perspectives” pokazują, że kilkaset powszechnych w otoczeniu substancji podnosi zagrożenie wspominaną chorobą.

Działają one poprzez niekorzystny wpływ na pracę hormonów. „Powiązanie między estrogenem, progesteronem i rakiem piersi jest dobrze udokumentowane - podkreśla Ruthann Rudel, współautorka publikacji. - Powinniśmy więc być ekstremalnie ostrożni w odniesieniu do obecnych w różnych produktach chemikaliów zwiększających poziom tych hormonów w organizmie” - dodaje.

Na przykład w 2002 roku przeprowadzone przez Women's Health Initiative badanie wskazało, że hormonalna terapia zastępcza wiąże się z wyższym zagrożeniem rakiem piersi. Wiele kobiet zaprzestało tego typu leczenia i liczba zachorowań spadła.

„To nie przypadek, że jedna z najczęstszych terapii przeciw rakowi piersi opiera się na lekach zwanych inhibitorami aromatazy, które obniżają poziom estrogenu w organizmie. Pozbawiają one komórki raka piersi dostępu do hormonów potrzebnych im do wzrostu” - zwraca uwagę Rudel.

Teraz badacze przeanalizowali dane na temat ponad 2 tys. substancji, uzyskane przez U.S. Environmental Protection Agency (EPA) w ramach programu ToxCast.

Jego celem była pomoc toksykologom w sprawdzaniu, na ile dana substancja jest szkodliwa. Wykorzystano w nim zautomatyzowane badania przesiewowe różnych substancji na hodowlach komórkowych.

Jak się okazuje, z puli ponad 2 tys. związków 296 zwiększa ilość estradiolu (forma estrogenu) lub progesteronu w hodowanych w laboratorium komórkach. Przy tym 71 substancji podnosi poziom obu hormonów. Niektóre związki są obecne w produktach codziennego użytku np. w farbach do włosów, środkach zmniejszających palność materiałów budowlanych i mebli czy są używane jako pestycydy.

Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób nakłaniają one komórki do większej produkcji hormonów. Mogą aktywować niektóre enzymy, np. aromatazę, w którą celują niektóre leki przeciwnowotworowe.

„Wiemy już natomiast, że kobiety są na co dzień wystawione na wiele różnych chemikaliów pochodzących z różnych źródeł i ekspozycja ta się sumuje” - ostrzega współautorka odkrycia Bethsaida Cardona.

Badacze zwracają uwagę, że np. obecne testy na zwierzętach nie sprawdzają poziomu hormonów w gruczołach mlekowych. Jednocześnie, choć np. testy na komórkach pokazują już czy dana substancja oddziałuje na receptory estrogenu, to nie sprawdzają, czy zwiększa ona produkcję estrogenu czy progesteronu.

„Przedstawione właśnie badanie pokazuje, że grupa obecnie używanych substancji ma zdolność do manipulowania hormonami zwiększającymi ryzyko raka piersi - twierdzi dr Sue Fenton z National Institute of Environmental Health Sciences (NIEHS), które ufundowało projekt. - Szczególnie niepokojąca jest liczba chemikaliów, które wpływają na progesteron, potencjalnie szkodliwy czynnik w hormonalnej terapii zastępczej” - podkreśla.

Według autorów odkrycia szczególnie ważna jest ochrona w krytycznych momentach życia, np. w okresie dojrzewania czy ciąży, kiedy tkanka piersi przechodzi istotne zmiany.

Zdaniem naukowców istnieją sposoby na ulepszenie badań bezpieczeństwa substancji chemicznych. Sami, w ramach Safer Chemicals Program pracują już nad nowymi, niedrogimi metodami testowania chemikaliów pod względem bezpieczeństwa dla tkanek gruczołów mlekowych.

Zdobyta wiedza ma szansę pomóc we wprowadzeniu lepszych regulacji prawnych, a przedsiębiorstwom w wytwarzaniu bezpieczniejszych produktów.

Więcej informacji na stronach:

https://www.eurekalert.org/pub_releases/2021-07/ssi-hoc071521.php

https://ehp.niehs.nih.gov/doi/10.1289/EHP8608

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj