USA łatają dziurawe sankcje. Jeszcze bardziej ograniczą eksport zaawansowanych czipów do Chin

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
16 października 2023, 13:45
Czip
USA łatają dziurawe sankcje. Jeszcze bardziej ograniczą eksport zaawansowanych czipów do Chin/Shutterstock
USA kolejny raz chcą ograniczyć Chinom dostęp do półprzewodników. Większymi ograniczeniami zostaną objęte chipy wykorzystywane w rozwoju AI. Łagodniej będą traktowane układy stosowane w produktach konsumenckich. 

Administracja Stanów Zjednoczonych zastosowała pierwszą wersję sankcji w październiku zeszłego roku. Teoretycznie uniemożliwiły one handel z Chinami, przynajmniej jeżeli chodzi o najbardziej zaawansowane chipy. Nvidia na przykład, która jest potentatem na rynku procesorów, nie mogła sprzedawać tam dwóch najmocniejszych układów. Tyle, że firma dość szybko wypuściła na rynek chiński nowe warianty, które teoretycznie były mniej zaawansowane i dzięki temu ominęły amerykańskie kontrole eksportu. W praktyce jeden z nich, H800, ma tyle samo mocy obliczeniowej przy niektórych ustawieniach wykorzystywanych w pracy AI, co mocniejszy, ale zablokowany chip H100 tej firmy. 

Nvidia
 

Które chipy obejmie zakaz?

Dlatego, jak donosi Reuters, w tym tygodniu zostaną ogłoszone kolejne amerykańskie przepisy dotyczące eksportu chipów AI do Chin, które mają powstrzymać obchodzenie zakazów. 

Kluczowy w zastosowaniu kolejnych ograniczeń ma być „parametr przepustowości” procesorów. Jest to o tyle ważne, że wytrenowanie największych modeli AI wymaga wielu połączonych ze sobą chipów. Jeśli spowolni się prędkość, z jaką się komunikują, rozwój sztucznej inteligencji stanie się trudniejszy i kosztowny.

Amerykańska administracja będzie również wymagać od firm handlujących z Chinami powiadamiania jej o półprzewodnikach, których działanie jest nieco poniżej wytycznych. W takiej sytuacji będą podejmowane indywidualne decyzje o tym, czy stwarzają one ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego, i czy mogą zostać sprzedane, czy też nie. 

Czy wojna handlowa USA-Chiny osłabnie? 

Co ciekawe, zaostrzenie przepisów zbiega się z wysiłkami Stanów Zjednoczonych na rzecz rozmrożenia trudnych stosunków między dwiema największymi gospodarkami świata. Kilku członków administracji Bidena spotkało się w ostatnich miesiącach ze swoimi chińskimi odpowiednikami. 

Nowe przepisy z jednej strony zabezpieczą postęp technologiczny Stanów Zjednoczonych i, przynajmniej na jakiś czas, odsuną Chiny od najnowszych technologii wykorzystywanych również w wojsku. Jednak z drugiej strony mogą jeszcze bardziej skomplikować napięte stosunki między tymi krajami.

Nadzór na niższym poziomie 

Być może właśnie dlatego sankcje nie będą pełne. Urzędnik administracji USA cytowany przez Reutersa powiedział, że chipy przeznaczone do produktów konsumenckich, takich jak laptopy, będą wyłączone z nowych ograniczeń. Jednak firmy będą musiały informować Departament Handlu o składaniu zamówień na najpotężniejsze procesory, aby upewnić się, że nie są one wykorzystywane w sposób zagrażający bezpieczeństwu narodowemu.

Rzecznik Departamentu Handlu USA, który nadzoruje kontrolę eksportu, odmówił Reutersowi komentarza w tej sprawie.

źródło

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj