Wirtualna modelka zarabia więcej od ciebie. Czy to koniec ery ludzkich influencerów?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 kwietnia 2024, 06:35
[aktualizacja 5 kwietnia 2024, 14:02]
Lily Rain, modelka podróżnicza
Lily Rain to popularna cyfrowa modelka stworzona przez sztuczną inteligencję, która przynosi swoim twórcom około 20 000 dolarów miesięcznie na platformach takich jak Fanvue./Media
Lily Rain to popularna cyfrowa modelka stworzona przez sztuczną inteligencję, która przynosi swoim twórcom około 20 000 dolarów miesięcznie na platformach takich jak Fanvue, po prostu pojawiając się na oszałamiających zdjęciach podróżniczych.

Kluczem do sukcesu Lily jest fakt, że w przeciwieństwie do ludzkich gwiazd mediów społecznościowych, nigdy nie musiała fizycznie odwiedzać egzotycznych lokacji, w których widzimy ją na zdsjęciach. Lily Rain to bowiem cyfrowa modelka wygenerowana algorytmami.

Mimo braku realnych podróży, Lily potrafi kreować idealne sesje zdjęciowe na plażach Bali czy stokach Aspen. To właśnie stanowi jej przewagę nad ludźmi: brak ograniczeń logistycznych i budżetowych. Twórcy Lily mogą umieścić ją w dowolnym miejscu na świecie bez wychodzenia z domu.

Rosnąca popularność wirtualnych influencerów, takich jak Lily Rain, stawia przed branżą nowe pytania. Chociaż tradycyjne modelki podróżnicze wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem, muszą one włożyć znacznie więcej wysiłku w utrzymanie swojej pozycji. Podróżowanie, stylizacja i dopasowanie garderoby do każdej pory roku i lokacji wymagają znacznych inwestycji czasowych i finansowych. Z kolei modelki AI powstają za pomocą oprogramowania i są gotowe do sesji w krótkim czasie.

Platformy takie jak Fanvue dostrzegają olbrzymi potencjał w twórcach AI. Według szacunków, Lily Rain generuje już około 15 proc. przychodów platformy, a ta liczba ma stale rosnąć. Co ciekawe, niektórzy aspirujący modele i modelki wyrażają obawy dotyczące rosnącej konkurencji ze strony idealnych awatarów tworzonych przez sztuczną inteligencję.

Z drugiej strony, wirtualne modele same mogą budzić pewne obawy. Brak autentyczności i realnych doświadczeń może prowadzić do zdystansowania się odbiorców. A jednak fenomen Lily Rain rzuca nowe światło na przyszłość influencerów i stawia pytania o granice kreatywności i autentyczności w cyfrowym świecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj