NASA utopiła w tym projekcie 450 milionów dolarów. Teraz łazik VIPER jest na sprzedaż

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lipca 2024, 17:05
Praca nad łazikiem VIPER (Volatiles Investigating Polar Exploration Rover)
Praca nad łazikiem VIPER (Volatiles Investigating Polar Exploration Rover)/NASA
Agencja NASA miała ambitny plan – chciała sporządzić mapę księżycowego lodu. Aby podołać temu zadaniu, skonstruowano specjalny łazik do eksploracji polarnej: Volatiles Investigating Polar Exploration Rover (VIPER). Koszt tego przedsięwzięcia to 450 milionów dolarów. Jak jednak niedawno ogłoszono, ku zdumieniu badaczy misja została przerwana, a drogi sprzęt wystawiono na sprzedaż. Choćby na części.

O przerwaniu księżycowej misji łazika VIPER dla witryny „Nature” pisze Alix Soliman.

Miał szukać lodu na Księżycu

VIPER stanowił integralną część pierwszej w historii NASA misji, której celem było ustalenie, czy na południowym biegunie Księżyca występuje lód. Dlaczego tak interesujący projekt został przerwany? Jak pisze Soliman, utopiono w nim już 450 milionów dolarów, a żeby zakończyć testy, potrzebne byłoby znacznie więcej. Rozszerzenie budżetu misji zagrażałoby innym zadaniom z programu Commercial Lunar Payload Services (CLPS), w ramach którego NASA pracuje z podmiotami komercyjnymi w celu transportu instrumentów badawczych na Księżyc.

„To była naprawdę trudna decyzja, którą musieliśmy podjąć przy bardzo ciężkich warunkach budżetowych” – skomentowała przerwanie misji VIPER-a Nicola Fox z dyrekcji misji naukowych NASA. W 2024 roku amerykański Kongres zmniejszył budżet NASA w stosunku do roku 2023, a w 2025 roku ma być on tylko 1 proc. większy niż obecnie, co nie wyrównuje nawet poziomu inflacji.

Czy VIPER „pójdzie na części”?

Początkowo amerykański Kongres zatwierdził kwotę 433,5 miliona dolarów na budowę VIPER-a przy założeniu, że wyląduje on na powierzchni Srebrnego Globu do końca 2023 roku. Jego misją miało być pobranie próbek z kraterów na południowym biegunie ziemskiego satelity, które następnie poddane zostałyby analizie chemicznej, co mogłoby badaczom powiedzieć wiele na temat historii powstania naszego Układu Słonecznego. Tak się jednak póki co nie stanie – opóźnienia w budowie zarówno łazika, jak i rakiety transportowej sprawiły, że start misji przesunięto na koniec 2025 roku. To kosztowałoby dodatkowo 176 milionów dolarów. A więc misja została anulowana.

VIPER jest właśnie w trakcie testów mających wykazać, czy wytrzyma warunki, z jakimi spotkać się można w przestrzeni kosmicznej – próżnię, wibracje i temperaturę. W takim właśnie stanie NASA chciałaby sprzedać sprzęt. Jeśli nie znajdzie się kupiec, łazik zostanie zdemontowany i przeznaczony na części. To właśnie szczególnie boli naukowców: że zdecydowano się na rozebranie kompletnego, wstępnie przetestowanego już sprzętu. NASA zapewnia, że mimo tych wszystkich przeszkód z poszukiwań lodu na Księżycu nie zrezygnuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj