Forsal logo

Szczepienia na Covid-19: AstraZeneca skuteczniejsza po dłuższej przerwie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lutego 2021, 07:30
 AstraZeneca szczepionka koronawirus
<p>AstraZeneca szczepionka koronawirus</p>/Shutterstock
Strategia szczepień preparatem AstraZeneca może być inna niż w przypadku Pfizera. Nowy sondaż US dla DGP i RMF FM pokazuje, że większa część Polaków pozytywnie ocenia skuteczność wprowadzonych obostrzeń, ale sceptycznie to, jak rząd panuje nad epidemią

Dziś wieczorem do Polski ma dotrzeć 145 tys. szczepionek firmy AstraZeneca, co oznacza, że jeszcze w tym tygodniu mogą się rozpocząć szczepienia nauczycieli. Być może w odróżnieniu od preparatu Pfizera, który ma być podawany medykom oraz osobom po 60. roku życia, pedagogom zostaną podane wszystkie dawki, bez odkładania połowy z nich na potrzeby drugiego szczepienia.

– Liczymy na to, że preparatu AstryZeneki nie zabraknie, tym bardziej że przerwa między pierwszą a drugą dawką może być dłuższa niż w przypadku Pfizera – tłumaczy nasz rozmówca. Preparat będzie podawany w szpitalach węzłowych, których jest 500. Obecnie dyrektorzy zbierają dane, które zostaną przekazane do szpitali, a te podadzą terminy. We wtorek chętnych było 215 tys. z 454 tys. nauczycieli.

W przypadku szczepionki Pfizera druga dawka powinna być przyjęta do trzech tygodni od przyjęcia pierwszej. W przypadku preparatu AstryZeneki, jak się dowiedział DGP, rząd planuje znacznie dłuższą przerwę między dawkami. Może ona wynosić nawet 10–12 tygodni. To oznacza, że pierwsi nauczyciele drugą szczepionkę otrzymają dopiero na przełomie maja i czerwca.

Rząd uzasadnia odmienną niż w przypadku stosowanych już preparatów strategię wynikami badań prowadzonymi nad skutecznością szczepionki AstryZeneki. Badanie opublikowane w „The Lancet” wykazało, że po podaniu pierwszej dawki skuteczność tej szczepionki wynosi 76 proc. w okresie trzech miesięcy. Po podaniu drugiej dawki skuteczność ta wzrasta do 82,4 proc. Jeśli zaś drugą dawkę poda się szybciej – np. po sześciu tygodniach – skuteczność wynosi zaledwie 54,9 proc.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzowie wymazywania. Co wydarzyło się 4 marca 2020 r.? »
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzas powyborczych przetasowań w rządzącej koalicji »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj