Polski lek na Covid-19 niczym grafen. Innowacyjne projekty tracą szansę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 czerwca 2021, 08:15
leki
Shutterstock
Nadzieje wiązane z komercjalizacją krajowego grafenu dawno legły w gruzach. Takich przykładów jest więcej. Dołączy do nich polski lek na koronawirusa? - pyta wtorkowa "Rzeczpospolita"

Jako pierwsi na świecie mamy lek na Covid-19, lek, który działa – ogłosił we wrześniu senator, dr nauk medycznych, Grzegorz Czelej. Wywołało to entuzjazm. Od tego czasu minęło niemal dziewięć miesięcy. Analogiczne leki na rynek wprowadziły już inne kraje. Nie jest to jedyny przypadek, który pokazuje, że mamy kłopot z komercjalizacją innowacyjnych projektów - podaje dziennik.

Pomysł na lek na Covid-19 pojawił się w Polsce bardzo szybko. Stworzono konsorcjum, w którego skład wszedł Biomed-Lublin, jedna z nielicznych firm w Europie posiadająca technologię wytwarzania immunoglobulin z osocza ozdrowieńców. Niestety, szybko zaczęły się schody. Pomysłodawcy narzekali na brak wsparcia ze strony państwa i zaskakujące przeciąganie procedur. Kolejną nieoczekiwaną barierą okazało się pozyskanie osocza - czytamy.

Jak napisała "Rz", projekt jest finansowany przez Agencję Badań Medycznych. Niekomercyjne badanie kliniczne zostało zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. "Obecnie projekt jest na etapie realizacji części klinicznej w czterech ośrodkach w Polsce" – poinformowała gazetę ABM. Dodała, że trwa nabór do badania klinicznego. Na razie włączono do niego 93 osoby. Projekt realizuje konsorcjum i każdy z podmiotów ma odkreślone role.

Projekt realizuje konsorcjum i każdy z podmiotów ma odkreślone role. Instytut Hematologii i Transfuzjologii miał wykonać m.in. specyfikację osocza, Biomed wytworzyć lek z osocza, a Szpital Kliniczny nr 1 w Lublinie przeprowadzić badania kliniczne.

"IHiT i Biomed już dawno zrealizowały swoje zadania. Produkt do niekomercyjnych badań klinicznych został wytworzony w III kwartale 2020 r. Badania kliniczne rozpoczęły się pod koniec 2020 r. i trwają – powiedział "Rz" Piotr Fic, po. prezesa Biomedu.

Fic przyznał, że inne kraje radzą sobie z dopuszczaniem do obrotu leków na Covid-19 lepiej. "W zeszłym roku mogliśmy być pierwsi. Dziś inni są krok przed nami" – dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj