Jak przekonać Polaków do szczepień? Oto rozwiązania, które są brane pod uwagę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 lipca 2021, 07:23
szczepionka
shutterstock
Członkowie Rady Medycznej przy premierze uważają, że należy rozważyć przymus szczepień dla medyków. Pojawił się też pomysł zobowiązania lekarzy, by dzwonili do niezaszczepionych.

Rządzący szukają metody, żeby przed prawdopodobną jesienną falą zachorowań namówić do szczepień jak najwięcej nieprzekonanych. Przymusem postanowili posłużyć się Francuzi: przyjęcie preparatu przeciw COVID-19 wkrótce będzie nad Sekwaną warunkiem wejścia do kina, teatru, centrum handlowego, restauracji, a także dalekobieżnego pociągu czy samolotu. Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział także wprowadzenie obowiązkowych szczepień dla pracowników służby zdrowia. Zrobiła to już Grecja. W kwietniu swoich lekarzy zobowiązał do szczepień Rzym: dziś we Włoszech zaczyna się zresztą pierwszy związany z niezgodą na ten przymus proces.

Choć Rada Medyczna uważa, że również w Polsce medycy powinni być obowiązkowo szczepieni, rząd boi się, że wprowadzenie jakichkolwiek nakazów mogłoby być przeciwskuteczne. I że na razie trzeba pozostać przy zachętach.

Jak dowiedział się DGP, w grę wchodzi m.in. zobowiązanie lekarzy rodzinnych, by dzwonili do niezaszczepionych pacjentów. Zapadła już decyzja, że otrzymają dodatkowe wynagrodzenie, jeśli namówią swoich podopiecznych. Jednak rozważany jest także pomysł, żeby był to obowiązek, wprowadzony decyzją administracyjną: za brak telefonu miałby grozić mandat. – Rząd rozważa różne pomysły, których celem jest większe zaangażowanie POZ w akcję szczepień. W grę wchodzi motywacja finansowa, ale myślimy także o innych rozwiązaniach – mówi DGP Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu do spraw narodowego programu szczepień.

Zdaniem prof. Roberta Flisiaka, członka Rady Medycznej oraz prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, jeżeli sytuacja epidemiczna zacznie się pogarszać, to warto byłoby wprowadzić rozwiązania na wzór francuski. – Dobrze, że jakieś kraje już się odważyły – stwierdza prof. Flisiak.

Konstytucjonalista z UW prof. Ryszard Piotrowski ocenia jednak, że decyzja prezydenta Francji to zagrożenie dla praw obywateli, godzące jednocześnie w swobodę działalności gospodarczej. – Gdyby coś podobnego miało być wprowadzone w Polsce, na pewno pojawiłyby się zastrzeżenia natury konstytucyjnej, przede wszystkim takie, czy wprowadzenie obowiązkowych szczepień jest konieczne i czy jest proporcjonalne. Czy dobro, które poświęcamy, w tym wypadku wolność, jest rzeczywiście mniejsze niż dobro, które być może niezbyt skutecznie w ten sposób chronimy, czyli zdrowie publiczne – mówi prawnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj