Bezpłatne testy na wykrycie SARS-CoV-2. Niedzielski: Od 1 kwietnia tylko na zlecenie lekarza

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 marca 2022, 09:56
Adam Niedzielski
<p>Adam Niedzielski</p>/PAP
Bezpłatne testy na wykrycie SARS-CoV-2 od 1 kwietnia wykonać będzie można tylko na zlecenie lekarza – powiedział w czasie konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Dodał też, że w zasadzie wszystkie obostrzenia epidemiczne zostają od 28 marca zniesione.

Na pytanie, czy będzie można nadal wykonywać bezpłatnie testy diagnostyczne na wykrycie wirusa SARS-CoV-2, minister powiedział, że zmieni się polityka testowania. Od 1 kwietniu testy będą wykonywane tylko i wyłącznie na zlecenie lekarskie, co będzie oznaczało, że lekarz zawsze będzie uczestniczył w tym procesie. Po pozytywnym wyniku lekarz będzie decydował o zwolnieniu lekarskim.

"Testy będą dostępne w zasadzie na zlecenie lekarskie, ale będą w ramach tego zlecenia lekarskiego oczywiście bezpłatne" – zaznaczył minister.

Wyjaśnił, że obowiązują tutaj te same reguły jak w wypadku innych chorób.

"To jest rozwiązanie stosowanie od wielu lat w przypadku innych chorób zakaźnych jak np. grypa. Człowiek, który ma infekcję, zostaje w domu, otrzymuje zwolnienie lekarskie i też dokonuje pewnego rodzaju samoizolacji" – powiedział Niedzielski.

W kontekście obostrzeń epidemicznych Niedzielski zaznaczył, że te dotyczące działalności gospodarczej zostały zniesione na początku marca, a obowiązek noszenia maseczek, kwarantanny i izolacji od 28 marca.

"W zasadzie już te obostrzenia nie istnieją. Te, które dotyczyły działalności gospodarczej były zniesione w zasadzie z początkiem marca. Teraz znieśliśmy obowiązek maseczek, kwarantanny i izolacji. To co zostaje, to jest w zasadzie tylko i wyłącznie kwestia noszenia maseczek w podmiotach leczniczych, więc tutaj wydaje się, że w zasadzie wszystkie restrykcje zostały zniesione" – powiedział.

Karta lokalizacyjna pasażera, wypełniana przy przekraczaniu granicy, nadal będzie obowiązkowa.

"Te karty dalej będą obowiązkowe, bo nie dotyczą tylko sytuacji związanej z covidem, ale wszelkich zagrożeń, które mogą wystąpić. Takie informacje musimy mieć. Takie karty w formie papierowej istniały również przed covidem" – zaznaczył na konferencji prasowej zastępujący Głównego Inspektora Sanitarnego Krzysztof Saczka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj