WHO: Smartfony są groźne jak tytoń i powinniśmy je kontrolować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 października 2024, 15:27
facebook
Facebook/Shutterstock
Według przodującej ekspertki WHO Natashy Azzopardi Muscat smartfony i media społecznościowe wywołują wiele typowych dla uzależnień zachowań wśród nastolatków i powinny być kontrolowane podobnie jak nadużywanie tytoniu.

Jakie środki kontrolne z branży tytoniowej można wykorzystać do regulacji przestrzeni cyfrowej?

Kraje powinny rozważyć jej zdaniem wprowadzenie regulacji obejmujących korzystanie z cyfrowych urządzeń ze względu na negatywny wpływ, jaki mają one na psychiczne zdrowie młodych ludzi – czytamy w Politico. Zwraca uwagę, że wśród najbardziej szkodliwych czynników są media społecznościowe.

Ekspertka wymienia takie pomysły stosowane wobec wyrobów tytoniowych jak wprowadzanie limitów wiekowych, kontrolę cen oraz wprowadzanie stref wolnych od urządzeń cyfrowych. – Być może to już czas, by zastanowić się, w jakich miejscach powinno i nie powinno się korzystać z cyfrowych urządzeń – powiedziała Politico Muscat. 

Należy też jej zdaniem odpowiednio edukować dzieci o różnym profilu etnicznym czy społecznym, w jaki sposób bronić się przed szkodliwym działaniem szkodliwych treści. 

Badanie WHO nt. korzystania przez dzieci z social media

Z opublikowanego w zeszłym miesiącu przez WHO badania wynika, że w Europie narasta wśród nastolatków problem występowania zachowań przypominających zachowania osób uzależnionych. Okazuje się, że ponad 10 proc. dzieci w wieku 11-15 lat ma problemy z kontrolowaniem swoich działań podczas wykorzystywania mediów społecznościowych, co ma na nie negatywny wpływ. Problem ten dotyczy częściej dziewcząt niż chłopców. 

Śledztwo KE nt. wpływu social media na młodzież

Sprawa jest na tyle poważna, że KE w osobie przewodniczącej Ursuli Von der Leyen zapowiedziała przeprowadzenie specjalnego dochodzenia nt. wpływu mediów społecznościowych na dobrostan młodych ludzi. Muscat uważa, że badania są ważne, ale nie powinniśmy zbyt długo czekać z podjęciem działań. Jej zdaniem musimy dowiedzieć się, jakie środki będą skuteczne w walce z problemami młodych w sieci. 

Duże firmy technologiczne czerpią z premedytacją korzyści z negatywnego wpływu, jaki media społecznościowe mają na dzieci. Zdaniem jednej z sygnalistek Mety, spółka ta miała pełną świadomość tego, że jej produkty mają negatywny wpływ na zdrowie psychiczne młodych ludzi i mogą nasilać w nich epizody depresyjne. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Politico
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj