Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) wskazuje, że z europejskiego krwioobiegu gospodarczego wyłączony został sektor motoryzacyjny w Ukrainie, a także częściowo - poprzez sankcje w Rosji.

Jak ocenia Alfred Franke z SDCM, inaczej niż w przypadku pandemii koronawirusa, kiedy rynek wtórny mimo początkowych trudności radził sobie bardzo dobrze, konflikt wywołany przez Rosję już negatywnie wpływa na rynek wtórny dla przemysłu motoryzacyjnego. "Polscy dystrybutorzy wstrzymują sprzedaż na terenie Ukrainy, co odbije się ich wynikach, a także wynikach producentów części motoryzacyjnych" - wyjaśnił.

Reklama

Jak dodał, dyrektor zarządzający SDCM Tomasz Bęben, za wcześnie jeszcze na miarodajne prognozy wpływu toczącej się wojny na sektor motoryzacyjny. "Niewątpliwie będziemy odczuwać negatywne konsekwencje zarówno bezpośrednich działań zbrojnych na Ukrainie, jak i sankcji nałożonych na Rosję i Białoruś" - zaznaczył.

Unijny eksport do Ukrainy

Dodał, że europejska gospodarka, w tym również polska, poniesie wysokie koszty, choć nie wiemy jeszcze jak bardzo, bo UE ciągle pracuje nad nowymi sankcjami.

Stowarzyszenie przypomniało, że w Ukrainie swoje fabryki ma wielu europejskich dostawców. Choć import części samochodowych z Ukrainy do UE był marginalny - w 2021 r. wyniósł 23,3 mln euro, bardziej znaczący był unijny eksport do Ukrainy, który osiągnął 855 mln euro.

Podało, że znacznie ważniejszą rolę Ukraina odgrywa jako dostawca surowców dla branży motoryzacyjnej. 29 proc. stali importowanej do UE pochodzi z Ukrainy, jest ona też jednym z największych dostawców szeregu gazów szlachetnych wykorzystywanych w produkcji elementów elektronicznych, w szczególności neonu stosowanego w laserach potrzebnych do produkcji chipów.

Rosja w europejskim łańcuchu dostaw

Z drugiej strony - zaznacza SDCM - ze względu na nałożenie na Rosję sankcji gospodarczych, rynek tego kraju też został wyłączony z normalnej wymiany międzynarodowej. "Tamtejszy sektor motoryzacyjny ma znaczącą pozycję, a wielu międzynarodowych dostawców ulokowało tam swoje zakłady - w sumie 34 zakłady należące m.in. do Toyoty, spółki Hyundai/Kia, Stellantisa czy Renault. Rosyjski rynek jest piątym co do wielkości dla dostawców motoryzacyjnych z UE" - przypomniało Stowarzyszenie.

Jak wskazało, Rosja odgrywa ważną rolę w łańcuchu dostaw europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, odpowiadając za 9 proc. aluminium i 42 proc. prefabrykatów stalowych. Rosja ma również 40 proc. udziału w światowym wydobyciu palladu i 10 proc. platyny, które wykorzystywane są m.in. w produkcji katalizatorów. Rosja zapewnia też 11,2 proc. światowej produkcji niklu, który wykorzystywany jest m.in. w produkcji baterii do pojazdów elektrycznych.

W ocenie Alfreda Franke, do wielu kosztownym wyzwań nagromadzonych od kilku lat z jakimi mierzy się branża motoryzacyjna w Polsce, dochodzi jeszcze wojna za wschodnią granicą.

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych tworzy 154 firm przemysłu i rynku części motoryzacyjnych, zatrudniających 300 tys. pracowników.

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt