Nowy wieżowiec w Warszawie. Będzie nietypowy
Nietypowy wieżowiec powstaje na warszawskiej Woli. W wysokiej na 150 metrów wieży znajdzie się 587 mieszkań. Aż 239 z nich (!) to kawalerki. Najmniejsze mają jedynie 26 mkw., czyli równo o metr więcej niż pozwala rozporządzenie Ministerstwa Infrastruktury.
Liberty Tower, bo tak nazywa się inwestycja, powstaje na niewielkiej działce przy ul. Grzybowskiej. To kilkaset metrów od „zagłębia wieżowców” skupionego wokół Warsaw Spire i Ronda Daszyńskiego. Liczba mieszkań nowej inwestycji jest ponad dwa razy większa niż w apartamentowcu Cosmopolitan (tam jest 236) o podobnej wysokości - 160 metrów. Dla porównania w wyżej o czterdzieści metrów Złotej 44 mieszkań jest „jedynie” 287.
Inwestorem „wieży wolności” jest spółka Resi Capital należąca do grupy Cavatina. W informacji prasowej czytamy, że budynek „urośnie” do wysokości 140 metrów. Jednak generalny wykonawca – PORR – poinformował, że nad dachem znajdzie się jeszcze dziesięciometrowa korona z instalacjami technicznymi. Stąd rozbieżność odnośnie do maksymalnej wysokości.
„Kawalerkowiec” w Warszawie. Ile kosztują mieszkania?
W prospekcie informacyjnym widać, że kawalerki zostały zlokalizowane blisko siebie. Na niektórych kondygnacjach Liberty Tower znalazło się aż 15-18 „mikroapartamentów”. Rzut piętra wygląda jak rozkład hotelu z kolejnymi pokojami ulokowanymi wokół trzonu windowego.
Za najtańsze mieszkanie o powierzchni 26,34 mkw., położone na parterze, trzeba zapłacić 787 tys. zł. To niecałe 30 tys. zł za metr. Większość kawalerek kosztuje ponad milion złotych. Najdroższe – jak na razie – apartamenty wyceniono na 3-4 mln zł. Deweloper nie uruchomił jeszcze sprzedaży kilku ostatnich pięter, na których jest nieco „luźniej” jeśli chodzi o liczbę mieszkań. To tam mają znaleźć się najdroższe apartamenty.
Jak będzie wyglądał Liberty Tower?
- Projektując obiekt tej skali, kluczowe stają się proporcje i relacja budynku z miastem. Zależało nam, aby Liberty Tower była łatwa do zidentyfikowania w panoramie miasta, a jednocześnie neutralna i przyjazna w bezpośrednim odbiorze - mówi Piotr Jasiński, dyrektor działu projektowania w Cavatina Group, cytowany w komunikacie prasowym.
Za wygląd odpowiada międzynarodowa pracownia Epstein. Architekci postawili na bryłę składającą się z nałożonych trzech części. Każda z nich jest nieco obrócona względem poprzedniej. W górnej postawiono na zaokrąglone rogi budynku. Środkowa jest nieco mniejsza co zapewne wynika z linijki słońca. Projektuje się w ten sposób, by nie zabierać dostępu do światła sąsiednim budynkom.
Nietypowo wygląda wizualizacja dolnej części, przypominająca „klasyczny” blok. Ten efekt związany jest z balkonami i loggiami, które znajdą się w tym miejscu. Wyżej ich nie ma ze względu na przepisy budowlane. Loggie można budować do wysokości 55 metrów, powyżej już nie.
Ciekawostką jest również podziemny garaż, który będzie miał pięć poziomów. Znajdzie się w nim w sumie 267 miejsc, co oznacza, że jedno miejsce parkingowe przypada na więcej niż dwa mieszkania.
Kolejny pomysł na działkę. Tym razem z pozwoleniem
Plany dotyczące działki po wyburzonej Fabryce Wyrobów Żelaznych Duschik & Scholze sięgają wielu lat wstecz. Pierwotnie wieżowiec miał powstać do 2013 roku. Nieruchomość przechodziła z rąk do rąk.
W 2024 roku działkę kupiła Cavatina do spółki z deweloperem Dantex. Nieruchomość podzielono z założeniem, że pierwszy ze wspólników postawi w tym miejscu wysokościowiec. Z końcem ubiegłego roku spółka celowa Recap SPV 8 uzyskała prawomocne pozwolenie na budowę.
Obecnie na działce toczą się prace przygotowawcze. Budowa, warta 75 mln zł, ma trwać przez 16 miesięcy. Deweloper liczy, że pierwsi mieszkańcy wejdą do budynku przy ul. Grzybowskiej 54 w 2028 roku. Poza mieszkaniami, w 42-piętrowej wieży znajdą się też dwa lokale usługowe.