- Podatek katastralny w Polsce nie obowiązuje, ale coraz częściej pojawiają się pogłoski mówiące o tym, że w najbliższych latach może się to zmienić. Miałby to ogromne znaczenie, bowiem liczy się go od wartości nieruchomości. Wartość ma swoje odzwierciedlenie w cenie, a te rosną u nas w zastraszającym tempie – twierdzi Marta Kubacka, ekspert portalu GetHome.pl.

Obowiązuje podatek od nieruchomości

Reklama

Każdy właściciel, użytkownik wieczysty i tzw. posiadacz samoistny jest zobowiązany do płacenia podatku od nieruchomości. W ustawie o podatkach i opłatach lokalnych są określone maksymalne wysokości stawek. Co roku waloryzuje się je na podstawie wskaźnika cen towarów i usług. Ostateczna decyzja należy do samorządów. Mogą przyjąć maksymalne stawki określone limitem, ale mogą również ustalić niższy podatek. Stanowi on źródło ich dochodów, więc nie jest w ich interesie podatku zaniżać.

W 2021 roku maksymalna stawka podatku od nieruchomości dla budynków mieszkalnych wynosi 0,85 zł za 1 m2 powierzchni. Biorąc pod uwagę tę stawkę, właściciel 50-metrowego mieszkania musi co roku zapłacić 42,50 zł. Do tego musi doliczyć podatek za udział w gruncie i częściach wspólnych w danej nieruchomości.

Warto wspomnieć, że podatek nie zależy wyłącznie od powierzchni, ale też od rodzaju i przeznaczenia nieruchomości. W przypadku tych, w których prowadzi się działalność gospodarczą, podatek jest wyższy o prawie 24 zł na każdym metrze kwadratowym.

Zamiast podatku od nieruchomości – podatek katastralny

W wielu krajach Unii Europejskiej zamiast podatku od nieruchomości pobierany jest podatek katastralny. W przeciwieństwie do podatku od nieruchomości nie liczy się go od powierzchni - a wartości nieruchomości. To oczywiście oznacza, że im wartość nieruchomości jest wyższa, tym właściciel jest zobligowany odprowadzać wyższą daninę. Wartość katastralną szacuje się co pewien czas, bo jak wiadomo, nie jest ona stała. Wyceny dokonuje rzeczoznawca, który ustala ją na podstawie map i tabel taksacyjnych.

- Jak wiadomo, wartość nieruchomości zależy od jej lokalizacji, standardu, rozkładu pomieszczeń, dostępności infrastruktury. Może się więc okazać, że właściciel małego mieszkania w wysokim standardzie zlokalizowanej w centrum miasta, będzie płacił więcej niż właściciel dużego mieszkania na peryferiach – wyjaśnia Marta Kubacka, ekspert portalu GetHome.pl.

Podatek katastralny w Europie i na świecie

Podatek katastralny wynosi średnio 1-2 proc. wartości nieruchomości. Są jednak kraje, gdzie jest o wiele wyższy. Na przykład w Singapurze podatek katastralny wynosi aż 4 proc. wartości nieruchomości. W Stanach Zjednoczonych ten podatek to jedna z najstarszych danin. Jej wysokość zależy od ustaleń lokalnych władz, ale średnio wynosi około 1 proc. W Niemczech za podstawę naliczenia podatku brana jest wartość rynkowa nieruchomości pomnożona przez ustalone współczynniki – średnio wynosi od 0,26% do 1%. W Wielkiej Brytanii są różne skale podatkowe, ale średni podatek dla budynków mieszkalnych wynosi 1% średniej wartości. Mniejszy podatek jest w Irlandii i wynosi od 0,18% - do 0,25% w zależności od tego, czy wartość nieruchomości jest wyższa, czy niższa od kwoty 1 mln euro. Co ważne, Irlandczycy sami określają wartości swoich nieruchomości. Natomiast w Belgii i Francji za podstawę do naliczenia podatku bierze się wartość rocznego zysku z nieruchomości, lub potencjalnego dochodu, jaki może z tego tytułu osiągnąć właściciel.

Podatek katastralny w Polsce

Coraz częściej słyszy się propozycje polityków, aby właściciele drugiego i trzeciego mieszkania, płacili podatek katastralny. Jednak Ministerstwo Finansów zapewnia, że nie pracuje nad wprowadzeniem takich zmian. Oczywiście spotkałoby się to z ogromnym sprzeciwem obywateli, na co partia rządząca nie może sobie pozwolić. Politycy z opozycji, uważają, że mimo wszystko w pewnym momencie PiS przeforsuje ten pomysł. Już można zauważyć, że parta kłania się kierunku klasy uboższej i średniej, a źródło finansowania znajduje w klasie wyższej. Jak wiadomo, to ona zazwyczaj ma więcej niż jedno mieszkanie.

Konsekwencje

Gdyby podatek katastralny zaczął obowiązywać, właściciel mieszkania wartego 400 tys. zł musiałby zapłacić co roku ok. 4000 zł. To spora kwota, która stanowiłyby ogromne obciążenie domowego budżetu. - Mogłoby to spowodować różne konsekwencje - spadek zainteresowania drogimi mieszkaniami, konieczność płacenia wyższych stawek czynszu w przypadku najmu, spadek zainteresowania remontami, które w efekcie przyczyniają się do podwyższenia wartości. Wprowadzenie podatku katastralnego zmieniłby znacząco rynek nieruchomości. Póki co pozostaje obecnie w sferze wirtualnej, ale kto wie, czy niedługo nie pójdziemy w ślad innych krajów – zastanawia się Marta Kubacka, ekspert portalu GetHome.pl.

Holandia i Berlin na straży rynku

1 stycznia 2022 roku Holandia wprowadzi zakaz kupowania mieszkań w celach inwestycyjnych. Na razie obostrzenia będą obejmować Amsterdam. Ich celem jest zatrzymanie rosnących cen nieruchomości i zwiększenie dostępności dla obywateli Holandii. Ta zamiana w prawie jest wynikiem narastającego niezadowolenia mieszkańców Amsterdamu. Podczas jednego z protestów na transparentach, pojawiły się hasła: „Domy dla ludzi, nie dla zysku” czy „Ten transparent jest tak mały, jak moja szansa na mieszkanie”. Pokłosie tego protestu i kryzys mieszkaniowy, spowodował, ustawodawca postanowił te sprawy uregulować prawnie. Podobne ograniczenia mają pojawić się w 2022 roku w największych miastach: Rotterdam, Haga, Eindhoven i Haarlem.

Również w Berlinie zauważono ten problem. Mieszkańcy zagłosowali w referendum za wywłaszczeniem firm mających w portfelu ponad 3 tys. mieszkań. Fundusze zajmujące się kupowaniem i wynajmowaniem nieruchomości będą musiały odsprzedać miastu nadwyżkę mieszkań.

Polska celem zagranicznych funduszy

W Polsce rynek nieruchomości w ostatnim czasie bardzo się zmienił. Ceny dynamicznie rosną i nie ma co ukrywać, że jednym z powodów są zakupy inwestycyjne. Brak alternatyw powoduje, że taka forma inwestowania jest najbardziej atrakcyjna.

Coraz większy udział w inwestycjach nieruchomościowych, mają zagraniczne fundusze. Obecnie w Polsce oferowanych przez firmy mieszkań na wynajem, jest ponad 6 tysięcy, ale w ciągu 4 latach, ta liczba ma wzrosnąć do 24 tysięcy. Z badania „European Living Investor Survey” wynika, że blisko 60% globalnych inwestorów planuje zwiększenie swoich inwestycji w sektorze Living, co stanowi wzrost o ponad 55% w stosunku do 2019 roku. Świetnym wyborem okazuje się polski rynek nieruchomości, gdzie można osiągnąć wyższe niż w innych krajach stopy zwrotu z inwestycji.

- Jeżeli w innych krajach Europy zaczęto się temu przeciwstawiać, bardzo możliwe, że i u nas w najbliższych latach pojawią się takie obostrzenia. Skutecznym rozwiązaniem problemu mogłoby być wprowadzenie wspomnianego podatku katastralnego od kolejnej nieruchomości, lub limitu zakupu mieszkań. Ingerencja rządu rzadko kiedy jest pożądana, a opinie na ten temat zawsze są kontrowersyjne. Jest to jednak skuteczne rozwiązanie problemu nieustannie rosnących cen i niskiej dostępności nieruchomości – wyjaśnia Marta Kubacka, ekspert portalu GetHome.pl.