Wynajem krótkoterminowy sposobem na polską wizę? Luka w przepisach dotyka właścicieli mieszkań

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 stycznia 2026, 12:30
wynajem krótkoterminowy ue unia europa platforma internetowa short-term rental booking Airbnb tripadvisor expedia
Wynajem krótkoterminowy sposobem na polską wizę? Luka w przepisach dotyka właścicieli mieszkań/ShutterStock
Jak podaje piątkowa „Gazeta Wyborcza”, studenci z zagranicy ubiegający się o wizę mogą wskazywać jako miejsce pobytu adres wynajętego krótkoterminowo mieszkania z popularnych platform turystycznych, takich jak Airbnb. W praktyce oznacza to, że osoby rezerwujące lokale na krótki czas blokują je w kalendarzu, choć faktycznie nie zamierzają z nich korzystać w pełnym wymiarze czasu pobytu. Dla właścicieli takich mieszkań staje się to coraz większym problemem.

Sposób na poświadczenie zameldowania

„Wśród starających się o wizę w Polsce wynajem krótkoterminowy stał się sposobem na poświadczenie zameldowania. Mechanizm wygląda tak: »gość« rezerwuje lokal na osiem, dziesięć, dwanaście tygodni, opłaca pobyt, ale w ostatnim możliwym terminie, w którym przysługuje mu bezpłatne anulowanie, rezygnuje. Takie postępowanie jest legalne, choć niekorzystne dla właściciela mieszkania" – mówi „Gazecie Wyborczej" Ewa Wielgórska, prezeska zarządu Fairy Flats, firmy zarządzającej mieszkaniami wynajmowanymi na doby.

Sposób na uzyskanie wizy

Według gazety, obcokrajowcy dokonują rezerwacji w obiektach najmu krótkoterminowego nie tylko starając się o wizę, ale także o pobyt czasowy, czyli dłużej niż trzy miesiące. Takie zezwolenie można dostać najwyżej na trzy lata, ale czasem jest ono przyznawane na krótszy okres, jeśli powód pobytu na to wskazuje. Wniosek w tej sprawie składa się do właściwego urzędu wojewódzkiego, wśród wymaganych dokumentów jest informacja o miejscu pobytu.

Kontrole mają charakter formalny

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przyznaje, że sprawdza autentyczność deklaracji co do miejsca pobytu cudzoziemców tylko wówczas, gdy urzędnik nabierze wątpliwości co do ich wiarygodności. Kontrole mają zatem charakter formalny.

Ani resort, ani wojewodowie, ani straż graniczna nie przekazali "GW" danych o tym, ile nieprawidłowości (fikcyjnych rezerwacji) wykryto podczas takich wyrywkowych kontroli.

Wystarczy dowolne dokumenty o zamieszkaniu

Cytowany przez gazetę Bartosz Gubernat, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego przyznaje, że cudzoziemiec może załączyć dowolne dokumenty, nie tylko umowę najmu, ale i rezerwację hotelową. Ochronę przed fikcyjnymi rezerwacjami mają dawać: ryzyko cofnięcia zezwolenia na pobyt stały w razie podania nieprawdziwych informacji oraz możliwość przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez Straż Graniczną.

Przepisy dotyczące ubiegania się o wizę do strefy Schengen wymagają od obywateli państw trzecich szeregu dokumentów, w tym dotyczących zakwaterowania, czyli np. rezerwacji hotelowych albo podania adresu i danych konkretnej osoby, która ich ugości. Cudzoziemiec ubiegający się o wizę krajową lub Schengen, musi uzasadnić cel i warunki pobytu – poinformowało gazetę biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj