We wtorek Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało o skierowaniu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów projektu ustawy o ograniczeniach w nabywaniu lokali mieszkalnych. Projekt zakłada, że osoba (zarówno instytucje, jak i fundusze inwestycyjne czy indywidualni inwestorzy) posiadająca co najmniej pięć lokali mieszkalnych będzie mogła kupić tylko jedno mieszkanie raz na rok. Ponadto kupując szóste lub kolejne mieszkanie trzeba będzie zapłacić wyższy podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 6 proc., przy czym podatek będzie stosowany także przy transakcjach na rynku pierwotnym.

Reklama

Jeszcze większa zapaść

„Jesteśmy przeciwko ograniczeniom w branży mieszkaniowej i sektorze najmu instytucjonalnego, bo ich skutkiem może być zwiększenie luki mieszkaniowej” – powiedziała Zuzanna Wiak z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Dodała, że już teraz dostępność mieszkań drastycznie spadła, podobnie jak liczba rozpoczynanych budów.

Zastrzegła, że trudno odnosić się do konkretnych założeń, bo nie jest jeszcze znany projekt przepisów. "Poprosiliśmy MRiT o udostępnienie projektu. Jak tylko się z nim zapoznamy, będziemy go analizować pod kątem prawnym i podatkowym” – wskazała Wiak.

Jak podkreśliła, celem zmian przepisów powinna być poprawa warunków mieszkaniowych w Polsce i dostępności mieszkań dla Polaków, tymczasem proponowane rozwiązania mogą doprowadzić rynek do jeszcze większej zapaści.

Prosta droga do podwyżki stawek najmu na rynku

Zdaniem eksperta rynku mieszkaniowego Otodom Analytics Marcina Krasonia, pomysły na nałożenie dodatkowego opodatkowania na osoby i firmy kupujące mieszkania w celach inwestycyjnych to prosta droga do podwyżki stawek najmu na rynku - inwestorzy podniosą czynsze, by zachować rentowność.

"Co bardziej obrotni będą próbowali uniknąć podatku poprzez zakładanie spółek i spółeczek (może w rajach podatkowych), co pozwoli im mieć lepszą pozycję konkurencyjną lub zarobić więcej. Część inwestorów może też wycofać się z rynku mieszkaniowego uznając, że okoliczności rynkowe nie sprzyjają lokowaniu w nie kapitału. Bezapelacyjnym wygranym tej ustawy będzie za to skarb państwa, który będzie miał dodatkowe źródło dochodu" - ocenił Krasoń.

Zwrócił też uwagę na wątpliwości, które na obecnym etapie budzi pomysł, np. kto i jak będzie weryfikował liczbę posiadanych przez osoby fizyczne mieszkań. "Czy będzie to notariusz? Na szybko myśląc nie widzę tu innego rozwiązania jak oświadczenie, co przy odpowiednim skomplikowaniu przepisów może prowadzić do nieporozumień" - stwierdził ekspert.

Zauważył też, że jeszcze kilka dni temu była mowa o ograniczeniach dla posiadaczy co najmniej 7-8 mieszkań, obecnie co najmniej 5.

Ministerstwo rozwoju w odpowiedzi na pytanie PAP, w jaki sposób zostanie ograniczone nabywanie jednego mieszkania częściej niż raz na rok przez osoby, które już mają 5 lokali, wyjaśniło, że zabezpieczeniem będzie składane przed notariuszem oświadczenie pod odpowiedzialnością karną. "Poza tym wobec umowy będzie można stwierdzić nieważność zgodnie z art. 58 Kodeksu cywilnego" - przekazało MRiT.