Akt podpisany, a pieniędzy nie ma. Bezpieczny kredyt 2 proc. nie zawsze na czas

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
6 listopada 2023, 07:00
kredyt hipoteczny
Bezpieczny kredyt 2 proc. spędza sen z powiek osobom, które do niego przystąpiły/ShutterStock
Bezpieczny kredyt 2 proc. nie zawsze jest wypłacany zgodnie z ustalonym terminem. Banki minimalizują problem, natomiast doradcy zachęcają, by w aktach notarialnych zostawiać pewien margines czasowy. 

Resort rozwoju informuje o zawarciu ponad 20 tys. umów o Bezpieczny kredyt 2 proc. (BK 2 proc.). W wielu przypadkach podpisano już akty notarialne przenoszące własność nieruchomości. Notariusz wskazuje w nich termin, w jakim sprzedający powinien zobaczyć na swoim koncie zapłatę. Najczęściej wynika on z postanowień umów kredytowych, w których określa się, ile bank potrzebuje czasu na uruchomienie kredytu. Zwykle jest to 5, 7 czy 10 dni roboczych od wydania przez klienta dyspozycji i spełnienia warunków uruchomienia. Problem w tym, że termin ten nie zawsze jest dochowywany. Z rozmów z kredytobiorcami wynika, że niektórzy czekają nawet przez trzy tygodnie.

Cały artykuł przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj