Joe Biden obiecuje, że jeśli wygra wybory, Amerykanie będą płacić niższe czynsze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 lipca 2024, 12:13
usa flaga dom
Joe Biden obiecuje, że jeśli wygra wybory, Amerykanie będą płacić niższe czynsze/ShutterStock
Prezydencka gra pomiędzy Donaldem Trumpem a Joe Bidenem się zaostrza. Ten pierwszy zyskał przewagę po tym, jak próbowano go zastrzelić. Do tego drugiego nikt nie strzelał, więc musi sięgnąć bo stare, żmudne, sprawdzone metody – obietnice wyborcze.

Chodzi o to, żeby Amerykanów i Amerykanki stać było na opłacenie czynszów za mieszkania. Na tym skupia się szereg propozycji aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, które zaprezentował we wtorek 16 lipca 2024 roku. Dla CNN obietnice wyborcze Joe Bidena omawia Samantha Delouya.

W USA mieszkanie jest zdecydowanie towarem, nie prawem

Pierwszy pomysł Joe Bidena z pewnością nie spodoba się przedsiębiorcom zarabiającym na wynajmie dużej liczby mieszkań. Obecny prezydent chce im odebrać ulgi podatkowe w przypadku, jeśli podniosą czynsz o więcej niż 5 proc. w skali roku. Taka zasada miałaby obowiązywać od tego roku przez kolejne dwa lata. Przy czym dotyczyłaby ona tylko tych właścicieli, których portfel obejmuje więcej niż 50 mieszkań, co i tak oznacza łącznie 20 milionów lokali w całym kraju. Wyjątkiem od tej reguły objęte byłyby mieszkania nowe i poddawane renowacjom.

Jak pisze Delouya, mieszkalnictwo to bardzo duży problem w USA. W raporcie Joint Center for Housing Studies przygotowanym przez Uniwersytet Harvardzki możemy znaleźć informację, że w 2022 roku, kiedy ostatni raz to mierzono, liczba gospodarstw domowych wydających ponad 30 proc. swoich dochodów na czynsz i media wzrosła do rekordowych 22,4 milionów. W ostatnich latach podwyżki cen mieszkań wyniosły 5,2 proc., prześcigając tym samym inflację.

Kongres nie zgodzi się na taką propozycję

Skoro już od kilku lat jest tak źle z mieszkaniami w Stanach Zjednoczonych, czemu administracja Joe Bidena zajęła się tą kwestią dopiero teraz? Oczywiście, ze względu na zbliżające się wybory prezydenckie i konieczność zrównoważenia przewagi, którą zamachowiec, być może niechcący, zapewnił Donaldowi Trumpowi. Według czerwcowego badania Instytutu Gallupa 36 proc. obywateli wskazuje zagadnienia gospodarcze jako największe wyzwania dla kraju. Dla 14 proc. najpilniejszym problemem do rozwiązania są wysokie koszty utrzymania. Jest więc o kogo walczyć.

Delouya twierdzi, że to jednak bardzo mało prawdopodobne, aby Kongres zgodził się na wprowadzenie opisanego wcześniej rozwiązania tak blisko wyborów prezydenckich. Nie jest to jednak jedyny pomysł Bidena. Innym jest wykorzystanie nadwyżek gruntów federalnych pod budowę tanich domów. Dodatkowo prezydent ogłosił, że siedem miast: Challanooga, Houston, Miami, Las Vegas, Syracuse, Trenton w stanie New Jersey i Huntsville w Alabamie, otrzyma 325 milionów dolarów, które mają zostać przeznaczone na budowę nowych domów i rewitalizację starych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj