"Wzrost wynagrodzeń przyśpieszył z 8,7 proc. do 9,5 proc. rdr, tj. powyżej rynkowych prognoz" - zauważyli.

"Lipcowe dane GUS wskazują, że najszybciej rosną pensje w sektorze turystycznym, gastronomii oraz pozostałych usługach (np. usługi fryzjerskie i salonów piękności) – tj. branżach najciężej doświadczonych przez pandemię. Równocześnie słabnąca koniunktura w sektorze budowlanym oraz wśród firm obsługujących rynek nieruchomości zaczyna przekładać się na niższe tempo wzrostu płac w tych branżach na tle innych gałęzi gospodarki" - napisali.

W ich ocenie dynamika wynagrodzeń spowolni do 7 proc. na początku 2022 roku. "Decyzja rządu o podwyżce płacy minimalnej do 3010 złotych powinna mieć niewielkie przełożenie na wzrost średniego wynagrodzenia – skala zmian jest podobna do 2021 roku. Przy bieżących tendencjach relacja płacy minimalnej do średniego wynagrodzenia w 2022 roku pozostanie zbliżona do obecnych poziomów (53 proc. - przewidują.

Zauważyli jednak, że dynamika zatrudnienia obniżyła się w sierpniu z 1,8 proc. do 0,9 proc. rdr, czyli poniżej rynkowych prognoz (1,1 proc.).

"Taki wynik jest równoznaczny z likwidacją 10 tys. etatów względem lipca – to efekt wygasania tarcz ochronnych. Należy zwrócić uwagę na spore zróżnicowanie zmian zatrudnienia między sektorami. Systematycznie rośnie liczba miejsc pracy w branżach usługowych. Równocześnie spada liczba pracujących w przemyśle, transporcie oraz budownictwie" - czytamy w komentarzu do danych GUS.