Pracodawcy masowo szukają tych specjalistów. I nie chodzi o branżę IT

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 marca 2024, 12:56
Elektryk. Nie tylko programiści. Ci pracownicy też są masowo poszukiwani
Elektryk. Nie tylko programiści. Ci pracownicy też są masowo poszukiwani/ShutterStock
W ostatnich latach zaobserwować można zmianę w czołówce najbardziej poszukiwanych zawodów w naszym kraju. Specjaliści jednej branży wyraźnie wysuwają się na prowadzenie. Mowa o elektrykach, na których zapotrzebowanie na obecnym rynku pracy jest większe niż w przypadku specjalistów IT, kierowców czy pracowników handlu. Z jakiego powodu pracodawcy potrzebują tak wielu elektryków? Jak bardzo zmienił się ten zawód na przestrzeni ostatnich lat?

Elektrycy masowo poszukiwani

Istnieje mylne przekonanie na temat tego, jacy specjaliści są najbardziej poszukiwani przez pracodawców. Wydawać się może, że w pierwszej kolejności zaliczają się do nich specjaliści z szeroko rozumianej branży komputerowej – informatycy i programiści. Okazuje się, że firmy częściej poszukują jednak fachowców z innej dziedziny. 

Z danych przedstawionych przez serwis Infor wynika, że do tych najbardziej rozchwytywanych specjalistów zaliczają się elektrycy. Pracę w tym zawodzie w naszym kraju miałoby obecnie szansę znaleźć ok. 50 tys. osób. Zapotrzebowanie jest tak wysokie głównie w związku z rozwojem technologicznym. Duże znaczenie ma również coraz więcej inwestycji z zakresu offshore w naszym kraju. Sektor offshore zajmuje się przede wszystkim produkcją urządzeń do pracy na morzu, w tym m.in. platform wiertniczych i morskich elektrowni wiatrowych.

Z czego wynika duże zapotrzebowanie na elektryków?

W rozmowie z serwisem Infor Anna Sudolska – ekspertka z IDEA HR Group specjalizująca się w rynku pracy – przyznała, że wyjątkowo duże zapotrzebowanie na elektryków wynika głównie z dwóch powodów. Z jednej strony ich umiejętności potrzebne są do uruchamiania kolejnych ogromnych inwestycji. Z drugiej natomiast od dawna obserwować można problemy w kształceniu elektryków i niewystarczającą liczbę odpowiednio wykwalifikowanej kadry.

Elektryk dawniej i dziś

Brak elektryków widoczny jest – jak zaznacza Anna Sudolska – zarówno w przypadku elektromonterów, jak i osób o kwalifikacjach inżynierskich. Ci ostatni potrzebni są obecnie prawie we wszystkich branżach gospodarki. Należy pamiętać o tym, że współczesny przedstawiciel tak bardzo poszukiwanego dzisiaj zawodu znacząco różni się od fachowca sprzed ćwierć wieku. Nie dziwią więc aktualnie ogłoszenia o pracę zawierające w wymaganiach znajomość języka angielskiego czy posiadanie doświadczenia w dziedzinie Odnawialnych Źródeł Energii. 

Jak zwraca uwagę cytowana ekspertka rynku pracy: "Elektryk w 2024 roku, to inny zawód niż w roku 2000 czy 1990. Kiedyś mówiło się, że elektryk zajmuje się sprawdzeniem czy mamy prąd w gniazdku. Dzisiaj elektryk musi umieć czytać rysunki techniczne, konstruować obiekty, które są zasilane energią elektryczną, odpowiadać za naprawdę mnóstwo skomplikowanych procesów technologicznych".

Czy warto zostać elektrykiem?

Brak chętnych do nauki zawodu elektryka jest zauważalny od lat – podobnie jak w przypadku innych specjalizacji na poziomie kształcenia zawodowego. Od dawna liczba nowych fachowców była znacznie niższa niż zapotrzebowanie na rynku pracy. Obecnie zauważyć można w tym zakresie pewną zmianę. Nie dotyczy ona jednak nauki w szkołach zawodowych, ale w ramach kursów uzupełniających oraz takich, w których nauka zawodu odbywa się od podstaw. 

Biorąc pod uwagę współczesny rynek pracy i sytuację elektryków, nie powinno dziwić stwierdzenie specjalistki z IDEA HR Group: "[…] jeżeli ktoś wybiera zawód techniczny, to elektryk zdaje się najlepszym wyborem".

Opinię tę potwierdza zestawienie "Barometr Zawodów" przygotowane przez Wojewódzki Urząd Pracy w Krakowie na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zgodnie z nim na terenie całego kraju występuje znaczący deficyt elektryków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj