W opublikowanym we wtorek raporcie „Poprawa sytuacji kobiet w zatrudnieniu” zauważono, że bierność zawodowa Polek spowodowana jest przede wszystkim obowiązkami rodzinnymi, a jednym z elementów, który zmusza kobiety do dłuższego wyłączenia się z rynku pracy, jest niska dostępność placówek świadczących usługi opiekuńcze i wczesnej edukacji. Wpływ na aktywność zawodową kobiet ma też program Rodzina 500 plus - czytamy w raporcie. Powołano się przy tym na opracowanie, według którego uprawnienie do świadczenia powoduje spadek zatrudnialności kobiet od 2 do 4 pkt proc.

"Zwiększenie aktywności ekonomicznej kobiet jest kluczowe dla rozwoju naszej gospodarki. W wielu aspektach trwanie przy obecnych politykach społecznych, rynku pracy czy fiskalnych z roku na rok będzie pogarszać sytuację ekonomiczną kobiet, a co za tym idzie również i gospodarczą" – ocenił autor raportu, ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.

Reklama

Jego zdaniem, aby zwiększyć aktywność zawodową kobiet, należy poprawić dostęp do dobrej jakości opieki i edukacji dzieci. Ekspert rekomenduje, by rozważyć większe zachęty dla samorządów do partycypacji w tworzeniu miejsc w żłobkach. W jego ocenie wsparcie to powinno być kierowane odgórnie w regiony, gdzie występuje zdecydowanie niższa aktywność zawodowa kobiet oraz gdzie występują wyraźne niedobory miejsc żłobkowych.

„Należałoby zatem zmienić kryteria dostępu do programu Maluch Plus, który powinien premiować konkretne obszary Polski, nie ze względu na wysokość stopy bezrobocia, jak to się dzieje obecnie, ale np. ze względu na liczbę biernych zawodowo kobiet w odniesieniu do ogółu populacji województwa lub kraju. Uwzględnienie stopy bezrobocia, która dla kluczowej grupy wieku jest i tak dużo niższa niż średnio w kraju, a także nie jest wyraźnie zróżnicowana przez płeć, nie wspomaga powrotu kobiet na rynek pracy" - uważa ekspert.

Wskazuje, że w powrocie kobiet na rynek pracy mogłoby też pomóc dużo wyższe subsydiowanie zatrudnienia dodatkowej opieki dla dziecka w wieku do 3 lat. „Obecnie ustawa o opiece nad dziećmi do lat 3 zezwala na zawieranie umowy aktywizacyjnej z opiekunem dziecka. W przypadku zawarcia takiej umowy składki do ZUS są pomniejszone o 50 proc. wymiaru wynagrodzenia minimalnego na dany rok. Innymi słowy w przypadku zatrudnienia opiekunki lub opiekuna na umowę zlecenie za równowartość minimalnego wynagrodzenia z 2021 r. (2800 zł brutto), ZUS opłaca około 250 zł składki. Jednym z rozwiązań mogłoby być całkowite zwolnienie ze składek na ubezpieczenie społeczne osób zatrudnianych do opieki nad dziećmi do lat 3" - ocenia Zielonka.

Podkreśla, że potrzebne są też zmiany w postrzeganiu ról rodzicielskich, m.in. poprzez zwiększenie zaangażowania ojców wprowadzając dla nich dwumiesięczny obligatoryjny urlop rodzicielski. Ponadto, należałoby - zdaniem eksperta - rozważyć zmianę zasad funkcjonowania programu Rodzina 500 plus poprzez przyznawanie świadczenia na dzieci, których opiekunowie prawni są obecni na rynku pracy.

"W związku z tym, że od 2022 r. za wypłatę świadczenia będzie odpowiedzialny Zakład Ubezpieczeń Społecznych, powinien on weryfikować, czy wniosek spełnia kryteria, tzn. czy każdy z opiekunów prawnych lub w przypadku samotnie wychowujących opiekun prawny ma odprowadzane przez płatnika składki na ubezpieczenie społeczne w wysokości minimum 50 proc. wysokości wynagrodzenia minimalnego, pobiera zasiłek dla bezrobotnych lub pozostaje w systemie edukacji. Dodatkowo prawo do świadczenia powinno być uzależnione od dochodu opiekunów, tak aby zachować jedynie pozytywne oddziaływanie całego programu, tj. walkę z ubóstwem oraz nierównościami społecznymi" - zaznacza autor raportu.

Dodaje, że zaoszczędzone w ten sposób środki z budżetu państwa mogłyby zostać przeznaczone na działania zwiększające aktywność zawodową osób starszych, np. finansowanie corocznych badań pracowników w wieku przedemerytalnym zarówno w prywatnych, jak i publicznych placówkach.

Raport powstał w ramach projektu „Wzmocnienie dialogu społecznego w Polsce – model inicjowania dialogu społecznego przez stronę pracodawców", finansowanego z Funduszu Norweskiego.