Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że armia amerykańska rozpoczęła „dużą operację bojową”. Zapowiedział, że Iran nie zdobędzie broni atomowej. Wezwał naród irański do przejęcia władzy w kraju.

Izraelska armia poinformowała w sobotę, że wykryła pociski balistyczne wystrzelone z Iranu w kierunku Izraela. Eksplozje były słyszane w północnej części kraju.

Były doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. międzynarodowych w latach 2010–2015 Roman Kuźniar podkreślił, że minister obrony Izraela Israel Kac mówił o ataku wyprzedzającym, czyli takim, który następuje wtedy, kiedy mamy 100-procentową pewność, że druga strona właśnie szykuje się do ataku na nas.

- To jest analogiczne kłamstwo jak w przypadku Iraku - podkreślił. Politolog zaznaczył, że tak samo tłumaczyli Amerykanie atak na Irak w 2003 roku.

Profesor zaznaczył, że „uderzenia na Iran są nieuzasadnione i sprzeczne z prawem międzynarodowym, nie mają żadnego uzasadnienia, jeżeli chodzi o potencjalne zagrożenie, jakie Iran miałby stanowić dla bezpieczeństwa Izraela czy Stanów Zjednoczonych”.

- Oba te mocarstwa mogły dopuścić się agresji na Iran, teraz i w przeszłości, bo mają całkowite poczucie bezkarności. To bezkarność pozwala im dokonywać aktów agresji przeciw Iranowi. Nie ma żadnych innych uzasadnień, dlaczego się na to zdecydowali - ocenił ekspert.

Jego zdaniem premier Izraela potrzebuje wojny do przetrwania u władzy. - (Benjamin - PAP) Netanjahu jest złym duchem Bliskiego Wschodu i to jest kolejny przejaw jego negatywnej roli w tym regionie. A Ameryka jest uwiązana do Izraela i podąża za nim - zaznaczył Kuźniar.(PAP)

mas/ amac/