Peter Magyar nowym premierem Węgier. Kim jest człowiek, który wygrał z Viktorem Orbanem?
45-letni Peter Magyar, z wykształcenia prawnik, należał do Fideszu do 2024 roku. Od 2006 do 2023 roku był w związku małżeńskim z Judit Vargą, minister sprawiedliwości w rządzie Orbana w latach 2019-2023. Pracował m.in. w ministerstwie spraw zagranicznych oraz w stałym przedstawicielstwie Węgier przy Unii Europejskiej.
Szerszą rozpoznawalność zdobył dopiero w 2024 roku, gdy na jaw wyszło, że prezydentka Węgier Katalin Novak ułaskawiła osobę skazaną za tuszowanie pedofilii. Na fali publicznego oburzenia Magyar w wystąpieniu na platformie YouTube skrytykował stworzony przez Orbana system władzy za korupcję, argumentując tym swoje odejście z Fideszu. Węgry określił jako "państwo, w którym kilka rodzin posiada połowę kraju". Wystąpienie dotarło do milionów osób - około 10 proc. ludności Węgier.
Wykorzystując społeczne oburzenie do ujawnienia nieprawidłowości i dysfunkcji państwa, Magyar podkreślał, że przemawia jako "insider" - człowiek z wnętrza obozu władzy. Zorganizował wówczas największe od lat protesty, odszedł ze stanowisk w przedsiębiorstwach państwowych i stanął na czele mało znanej Partii Szacunku i Wolności (TISZA). Sama partia powstała w 2020 roku jako proeuropejskie ugrupowanie centroprawicowe, ale poważnym aktorem węgierskiej sceny politycznej została dopiero w 2024 roku, kiedy stery w organizacji przejął Magyar.
Peter Magyar i spektakularny sukces TISZY. Jak nowa siła polityczna zdobyła władzę na Węgrzech?
Peter Magyar wystartował w wyborach do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2024 roku z listy mało znanej jeszcze wtedy TISZY, zajmując drugie miejsce w kraju i wprowadzając do PE siedmiu deputowanych. Mimo wcześniejszych deklaracji, przyjął mandat w PE, a TISZA dołączyła do Europejskiej Partii Ludowej. Magyar został przewodniczącym TISZY w lipcu 2024 roku.
Polityk prezentował ugrupowanie jako siłę dążącą do odsunięcia od władzy premiera Orbana, unikając przypisania ideologicznego, by przyciągnąć jak najszerszy elektorat. W zaprezentowanym w lutym programie partii obiecano nie podnosić podatku PIT, odmrozić fundusze unijne, odbudować rządy prawa, prowadzić prozachodnią politykę zagraniczną oraz odbudować opiekę zdrowotną, oświatę i system socjalny.
W programie ugrupowania znalazły się też obietnice obniżenia innych podatków, w tym do zera od leków na receptę, a także zwiększenia świadczeń socjalnych i utrzymania 13. i 14. emerytury, wprowadzonych przez rząd Orbana. Magyar zapowiedział też m.in. wprowadzenie limitu dwóch kadencji na stanowisku premieraczystopniowe odchodzenie od rosyjskiej energii.
Urodzony i wychowany w Budapeszcie prawnik zdał sobie sprawę z dominacji Fideszu na prowincji i wpływie mniejszych ośrodków na wynik wyborów. Od dwóch lat przemierzał Węgry, a przed niedzielnymi wyborami obrał sobie za cel odwiedzenie wszystkich 106 okręgów wyborczych kraju.
Program i kampania Petera Magyara. Jak pokonał Viktora Orbana i przekonał wyborców?
W maju 2025 roku wyruszył w pieszą wędrówkę o długości około 300 kilometrów z Budapesztu do Oradei w Rumunii. Marsz, określany jako "milion kroków na rzecz pokoju i jedności narodowej", miał zjednoczyć naród i być wyrazem sprzeciwu wobec polityki Orbana.
Wobec faktu, że znaczna część mediów na Węgrzech jest kontrolowana przez władze, lider opozycji zwracał się do Węgrów osobiście podczas licznych wystąpień publicznych i poprzez portale społecznościowe. Hasłem wyborczym jego kampanii było "Teraz albo nigdy!" z przekreślonym "albo nigdy", co miało podkreślać powagę sytuacji.
Orban i jego środowisko polityczne określali Magyara jako "marionetkę" Brukseli i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Magyar odpowiadał, że żadna z zagranicznych stolic nie powinna decydować o losie Węgrów, i zarzucał Orbanowi zależność od Moskwy.
Według częściowych wyników, po podliczeniu prawie 99 proc. głosów, w niedzielnych wyborach parlamentarnych TISZA zdobyła 138 miejsc w 199-osobowym węgierskim parlamencie, uzyskując większość potrzebną do zmiany konstytucji. Orban pogratulował zwycięstwa swojemu przeciwnikowi, zapowiadając przejście do opozycji.