W niedzielę o godz. 19 zamknięto lokale w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Osoby, które przed oficjalnym zakończeniem wyborów stały już w kolejkach, będą miały możliwość oddania głosu. Odnotowano rekordową frekwencję. Do godz. 18.30 zagłosowało77,8 proc. uprawionych do głosowania, czyli ponad 5,85 mln osób. W poprzednich wyborach w 2022 roku końcowa frekwencja wyniosła 69,59 proc.
Wyniki wyborów na Węgrzech. Zwycięstwo TISZY, Orban oddaje władzę
Węgrzy wybierali 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Narodowe Biuro Wyborcze podało cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Po przeliczeniu 98,67 proc. głosów Tisza może liczyć na 138 mandatów, a Fidesz na 54. Viktor Orban pogratulował już wcześniej Magyarowi zwycięstwa. Swoich przedstawicieli w izbie będzie miała również skrajna prawica – Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank), który może uzyskać 6 miejsc.
Wynik opozycyjnej partii Tiszadaje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Przywódcy wielu krajów europejskich pogratulowali Magyarowi zwycięstwa.
Peter Magyar nowym premierem Węgier. "Węgrzy powiedzieli tak Europie"
– Dostaliśmy mandat, który pozwala nam zbudować funkcjonalny i działający dom dla nas wszystkich – powiedział Peter Magyar w niedzielę w nocy do Węgrów zgromadzonych w centrum Budapesztu.
- Żadna inna partia nie otrzymała dotąd tak silnego mandatu, jak TISZA – zauważył Magyar, przemawiając ze sceny nad Dunajem. - Odzyskaliśmy nasze państwo, uwolniliśmy je. TISZA nie tylko wygrała, ale będzie mieć większość konstytucyjną dwóch trzecich. Mandat ten pozwoli nam przeprowadzić łatwą i pokojową transformację. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oddane na nas głosy - powiedział Magyar.
- Tak wiele razy mówiono nam, że nie wyjdziemy poza Budapeszt, że nie zdobędziemy prowincji. To nieprawda i dziś to udowodniliśmy - zaznaczył. Ocenił, że w niedzielę nadszedł "kolejny w naszej historii moment dumy". - To zwycięstwo nad tymi, którzy zdradzili Węgry, zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. To przede wszystkim zwycięstwo wszystkich Węgrów - podkreślił.
Gdy tłum zaczął skandować: "Rosjanie do domu", Magyar odpowiedział: "Będziemy krajem, który nie służy nikomu". - Węgrzy powiedzieli "tak" Europie i wolnym Węgrom. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności i ogromnego wyzwania. Wszyscy będziemy musieli najpierw wyleczyć rany ostatnich lat, ale potem, proszę, dołączcie do nas - zaapelował Magyar. Wezwał przy tym Węgrów mieszkających poza krajem do powrotu do ojczyzny.
Magyar skomentował też rozmowę telefoniczną, podczas której Viktor Orban pogratulował mu zwycięstwa w wyborach. - Powiedziałem mu, że teraz mamy wspólną odpowiedzialność przywrócenia jedności naszej ukochanej ojczyzny - powiedział Magyar.