"Wynik wyborów jest dla nas bolesny, ale jednoznaczny: nie dano nam możliwości sprawowania rządów" – oświadczył Orban.

Jak dodał, złożył gratulacje liderowi zwycięskiej partii Tisza, Peterowi Magyarowi.

Nie wiemy, co dzisiejszy wynik wyborów oznacza dla losów naszego kraju i narodu, to pokaże czas. Jednak niezależnie od tego, jak się sprawy potoczyły, my, jako opozycja, będziemy służyć naszemu krajowi i narodowi węgierskiemu – oświadczył Orban.

Po przeliczeniu 60 proc. głosów prowadzi Tisza

Obecne projekcje składu przyszłego parlamentu - włączając głosy oddane na listy krajowe i w jednomandatowych okręgach wyborczych - przewidują 136 mandatów dla Tiszy, 56 dla Fideszu i KDNP oraz 7 dla Mi Hazank - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI) po podliczeniu 60, 24 proc. głosów.

Obecny wynik opozycyjnej Tiszy daje jej większość kwalifikowaną dwóch trzecich głosów, niezbędną do zmiany konstytucji i ustaw przyjmowanych przez rząd premiera Viktora Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów. Większość ta wynosi 133 mandaty.

Rekordowa frekwencja

Do godz. 18.30 w wyborach zagłosowało 77,8 proc. wyborców, czyli 5.856.515 osób. Liczenie głosów rozpoczęło się natychmiast po zamknięciu lokali o godz. 19.

Węgrzy wybierali w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.