USA chcą różnicować sojuszników NATO według wydatków na obronność
Sojusznicy mają być dzieleni według tempa zwiększania wydatków obronnych i gotowości do przejmowania przez Europę większej części kosztów obrony NATO - twierdzi Wieslander. Jej zdaniem taka logika „kija i marchewki” może być korzystna dla państw uznanych w Waszyngtonie za wzorowych sojuszników, ale dla NATO jako całości grozi osłabieniem solidarności.
W czerwcu USA zaprosiły niewielką grupę państw NATO na osobne spotkanie w bazie morskiej Haakonsvern w Bergen. Były to Norwegia, Szwecja, Finlandia, Polska, Niemcy i Holandia.
Spotkanie wybranych państw NATO w Bergen
W ocenie VG spotkanie w Bergen miało być dowodem, że Biały Dom coraz wyraźniej różnicuje sojuszników według kryterium ich wkładu w przejmowanie przez Europę większej części kosztów obrony NATO. W przypadku Polski sygnałem większej przychylności USA miało być wcześniejsze ogłoszenie przez Donalda Trumpa wysłania 5 tys. amerykańskich żołnierzy.
W komentarzu do spotkania w Bergen Wieslander podkreśliła jednak, że państwa cieszące się większą przychylnością USA ponoszą szczególną odpowiedzialność za jedność NATO.
– Jeżeli kraj ma dobrą pozycję jako wzorcowy sojusznik, to wiąże się z tym odpowiedzialność za utrzymanie jedność Sojuszu – powiedziała.
Administracja Trumpa wielokrotnie zapowiadała wskazywanie państw NATO, które jej zdaniem, robią za mało dla własnej obrony, a w czerwcu minister obrony Pete Hegseth mówił w Brukseli, że USA przeprowadzą w najbliższych miesiącach przegląd nakładów na obronność wśród sojuszników „państwo po państwie”.
NATO przed szczytem w Ankarze
7 i 8 lipca w Ankarze odbędzie się szczyt NATO. Jednym z głównych tematów ma być zwiększenie europejskich wydatków obronnych i realizacja nowego celu, zakładającego przeznaczanie 5 proc. PKB na obronność i działania powiązane z bezpieczeństwem.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
Redaktorka związana z mediami od ponad 20 lat, na co dzień relacjonuje zagadnienia społeczne, gospodarcze oraz tematy lifestyle’owe. Łączy rzetelność z przystępnym przedstawianiem informacji, zarówno tych poważnych, jak i lżejszych.
