Australia zatwierdziła pierwszą partię szczepionki AstraZeneki rodzimej produkcji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 marca 2021, 14:27
Australijski urząd TGA dopuścił we wtorek do użytku pierwszą partię zawierającą ponad 800 tys. dawek szczepionki AstraZeneki wyprodukowanej w Australii przez koncern CSL. To największy dotąd krok w kierunku masowych szczepień w tym kraju.

Dostawa ma pomóc w rozpędzeniu akcji szczepień w Australii, która przebiega znacznie poniżej oczekiwań z powodów organizacyjno-logistycznych, a także problemów z importem szczepionek z Europy.

Australijski koncern CSL-Sequirus ma łącznie wyprodukować ok. 50 mln dawek szczepionki AstraZeneki, co powinno wystarczyć dla wszystkich mieszkańców 25-milionowego kraju. Pierwotnie rozpoczęcie produkcji planowano na drugi kwartał br., ale proces przyspieszono w reakcji na zamieszanie i europejskie spory z koncernem AstraZeneca.

Według planów CSL ma produkować 1 mln dawek preparatu każdego tygodnia w dwóch fabrykach pod Melbourne. Dotychczas wytworzono już cztery partie po 832 tys. dawek, z czego na razie jedna została zaaprobowana przez TGA. Każda kolejna będzie wymagała osobnej akceptacji przez agencję.

Z powodu późnego startu kampanii szczepień i problemów z dostawami preparatów w Australii zaszczepiło się dotąd jedynie niecałe 160 tys. osób, a łącznie zaadministrowano 295 tys. dawek. To znacznie poniżej pierwotnie zakładanego celu; pierwotny zakładał zaszczepienie 4 mln osób do końca marca.

Od poniedziałku ruszyła nowa faza szczepień, "1b", w ramach której preparat otrzymują seniorzy mający powyżej 70 lat , Aborygeni, a także osoby z chorobami zwiększającymi ryzyko powikłań. W fazie 1a, która jeszcze się nie zakończyła, szczepieni byli medycy z pierwszej linii frontu i rezydenci domów opieki.

Jak pisze "The Guardian", problem leży m.in. w dystrybucji szczepionek do lekarzy rodzinnych, o których opiera się akcja szczepień. Niektórzy z nich mieli otrzymywać dotąd jedynie 40 dawek tygodniowo, zaś do innych dostawy w ogóle nie doszły. Były też problemy z systemem rezerwacji wizyt przez internet. Mimo kłopotów, minister zdrowia Greg Hunt wyraził nadzieję, że do końca drugiego kwartału uda się zaszczepić wszystkich Australijczyków z obecnej grupy.

Jednocześnie sytuacja epidemiczna w kraju od miesięcy pozostaje dobra; notowane są jedynie pojedyncze, w większości "importowane" przypadki. Od początku pandemii w kraju wykryto 29 tys. zakażeń i zmarło 909 osób. (PAP)

osk/ kgod/

arch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj