Odizolowana wyspa wydaje się najlepszym miejscem do przetrwania apokalipsy – redakcja Statista powołuje się na nowe badania naukowe, które potwierdzają tę mądrość ludową. Według badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Ruskin w Cambridge, którego wyniki opublikowano w czasopiśmie Sustainability, nawet Wielka Brytania znalazła się w czołówce wyspiarskich ostoi.

Wielka Brytania uplasowała się na trzecim miejscu, za Nową Zelandią i Islandią, a przed Australią i Irlandią. Jej zaskakujące trzecie miejsce ma wiele wspólnego z tym, jaki scenariusz upadku społeczeństwa zakłada badanie. Umiarkowana pogoda panująca na wyspie daje wysokie noty w zakresie zdolności adaptacji do zmian klimatu, a kraj ten zbiera również dobre oceny za samowystarczalność.

statista.com

Zagrożenia związane ze zmianami klimatycznymi są głównym tematem badania, które opiera 50 proc. swojego rankingu na Globalnym Indeksie Adaptacji Uniwersytetu Notre Dame, który naświetla zdolność państw do radzenia sobie ze zmianami klimatycznymi. Wielka Brytania zajmuje 11. miejsce w rankingu, zdobywając 4/5 punktów za samowystarczalność ze względu na swoje próby wykorzystania energii odnawialnej i nowoczesnej produkcji, a także 4/5 punktów za izolację. Kraj traci punkty w porównaniu z innymi w pierwszej piątce za środowisko, zdolność ziemi do utrzymania ludzi z np. upraw, ze względu na stosunkowo wysoką populację Wielkiej Brytanii.

Nowa Zelandia jest jednak niekwestionowanym zwycięzcą rankingu, głównie ze względu na najwyższą punktację za odporność na zmiany klimatu. Badanie dopuszcza do ostatecznej listy tylko te, które uzyskały co najmniej 10/15 punktów za dodatkową stabilność, ale podaje dodatkowe wyniki dla 15 kolejnych narodów. Dzieląc je według ich pozycji w indeksie Notre Dame, kraje skandynawskie – zwłaszcza Norwegia – również uzyskują wysokie wyniki, podobnie jak Austria i Singapur, które również są uważane za dobrze przygotowane do radzenia sobie ze zmianami klimatu.