Johnson: Jest niewiele dowodów, by Rosja wycofywała wojska

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 lutego 2022, 21:46
Boris Johnson
<p>Boris Johnson</p>/ShutterStock
Brytyjski premier Boris Johnson uważa, że obecnie niewiele jest dowodów na to, by Rosja wycofywała swoje wojska znad granic z Ukrainą - przekazało w środę wieczorem biuro szefa rządu po rozmowie, którą odbył on z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.

W środę władze Rosji przekonywały, że rozpoczęły wycofywanie części swoich oddziałów, które w ciągu poprzednich tygodni rozlokowały w pobliżu granic z Ukrainą, ale jak wskazywali politycy z państw zachodnich, nie ma na razie na to żadnych dowodów.

"Premier powiedział, że obecnie niewiele jest dowodów na wycofywanie się Rosji i zgodzono się, że jakakolwiek inwazja na Ukrainę miałaby katastrofalne i dalekosiężne konsekwencje. Przywódcy powtórzyli, że państwa są odpowiedzialne za przestrzeganie zobowiązań wynikających z Karty Narodów Zjednoczonych oraz za poszanowanie suwerenności i integralności terytorialnej członków ONZ. Premier i sekretarz generalny potwierdzili również znaczenie tego, by wszystkie strony działały w dobrej wierze na rzecz realizacji porozumień mińskich" dotyczących konfliktu zbrojnego w Donbasie, na wschodzie Ukrainy - przekazało w wydanym komunikacie biuro Johnsona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj