"Pytanie, kto jest dla Rosji następny: Mołdawia czy kraje bałtyckie albo Polska? Odpowiem: wszystkie (te kraje)" - mówił Zełenski w wystąpieniu transmitowanym przez łącze wideo.

Przekonywał, że władze Rosji "widzą świat inaczej", niż wygląda on w rzeczywistości. "Patrzą na przykład na Litwę nie jak na członka waszego sojuszu, ale jak na republikę Związku Radzieckiego. Dla nas jest to była republika, to jest przeszłość. Oni zaś (władze Rosji-PAP) uważają to za możliwą przyszłość" - powiedział.

Reklama

"Tak samo jest w przypadku każdego kraju, który jest sąsiadem Rosji, każdego państwa, które kiedyś znajdowało się w sferze wpływów Moskwy" - dodał.

Oskarżył Rosję o "prowokowanie głodu" i pytając, "co jest prawdziwym celem" Moskwy, odparł: "wy". Według jego słów Rosja chce wywołać "chaos" i "nowe fale migracji" do krajów europejskich. W taki sam sposób - jego zdaniem - Rosja wywiera nacisk na kraje zachodnie w sferze energetyki, dążąc do tego, by je w tej sferze uzależnić.

Zełenski mówił też o potrzebie izolowania Rosji do tej pory, póki sama nie zacznie dążyć do dialogu.

Prezydent Ukrainy wyraził uznanie dla dążeń Finlandii i Szwecji do przystąpienia do NATO. Przekonywał, że cele Ukrainy i Sojuszu są zbieżne, a Kijów chce bezpieczeństwa i stabilności na kontynencie europejskim. Obu stronom - według jego słów - potrzebna jest teraz pomoc dla Ukrainy w wygraniu wojny, poprzez dostarczenie jej broni.

"To nie jest wojna Rosji tylko przeciwko Ukrainie. To wojna o możliwość dyktowania warunków w Europie, o to, jak będzie wyglądał przyszły porządek światowy" - argumentował Zełenski.

"Ukrainie potrzebna jest teraz nowoczesna obrona przeciwrakietowa i przeciwlotnicza. (...) Dając nam te systemy, możecie całkowicie złamać taktykę Rosji polegającą na niszczeniu miast i terroryzowaniu ludności cywilnej" - apelował.

"Odległość między Kijowem a Madrytem jest mniejsza niż zasięg rakiet używanych dzisiaj przeciwko nam" - dodał.

Wskazał także, że Rosja na polu boju stawia na przewagę artyleryjską i że walka tą metodą trwa, tymczasem nie można dopuścić, by wojna się przeciągała. Do złamania kilkukrotnej rosyjskiej przewagi w artylerii Ukraina potrzebuje więcej nowoczesnych systemów - podkreślił.

"Potrzebne jest nam nowe rozumienie wschodniej flanki NATO (...). Gwarancja bezpieczeństwa możliwa jest tylko z Ukrainą" - powiedział Zełenski. Przekonywał, że Ukraina "powstrzymuje Rosję przed zniszczeniem i nas, i was". Podkreślił, że wszystkie kraje sąsiadujące z Ukrainą popierają członkostwo Kijowa w NATO.