Słowacja: Pierwsze publiczne oświadczenie Roberta Ficy po zamachu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 czerwca 2024, 18:11
Robert Fico
Robert Fico/Facebook
5 czerwca 2024 roku miała miejsce pierwsza publiczna wypowiedź premiera Słowacji Roberta Ficy od czasu zamachu na jego życie, który miał miejsce 15 maja. Co na temat zamachu miał do powiedzenia Robert Fico?

Premier Słowacji Robert Fico w swoim pierwszym publicznym oświadczeniu od czasu zamachu w połowie maja określił napastnika jako działacza słowackiej opozycji i powiedział, że nie ma powodu, by sądzić, że był to atak „samotnego szaleńca”. Znaczną część swojej wypowiedzi opublikowanej 5 czerwca w mediach społecznościowych premier poświęcił krytyce opozycji. Powiedział też, że nie czuje nienawiści do napastnika.

Niedoszły zabójca „posłańcem zła i politycznej nienawiści”

W pierwszym wystąpieniu po zamachu premier Słowacji Robert Fico ujawnił w środę, że kilka tygodni przed atakiem prosił ministrów, aby nie wychodzili do tłumów. „Nie miałem żadnych informacji wywiadowczych, ale moje 32-letnie doświadczenie w polityce ostrzegło mnie” - powiedział premier.

Fico opisał niedoszłego zabójcę jako „posłańca zła i politycznej nienawiści”, która, jak powiedział, została rozpętana przez opozycję. W nagraniu wideo zaatakował antyrządowe media finansowane przez G. Sorosa, opozycję i organizacje pozarządowe, oskarżając je o bagatelizowanie zamachu na jego życie. „To będzie cud, jeśli będę mógł wrócić do pracy za kilka tygodni”, powiedział, dodając, że zawsze chronił swoją prywatność i dlatego tak bardzo ograniczał informacje o swoim stanie zdrowia.

Skrytykował siłowy eksport demokracji do krajów, które zdecydowały się pójść własną drogą. Stwierdził, że Słowacja nie ma narzędzi gospodarczych i militarnych, które pozwoliłyby jej siłą bronić swoich interesów, a świadoma i suwerenna słowacka polityka zagraniczna, oparta na członkostwie w UE i NATO, ale zorientowana na wszystkie strony świata, nie jest teraz "w modzie". Dodał, że stosunki między jego rządem a UE i NATO zaostrzyły się po rosyjskim ataku na Ukrainę, kiedy na Zachodzie zaczął dominować pogląd, że wojna na Ukrainie musi być kontynuowana za wszelką cenę w celu osłabienia Federacji Rosyjskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj