I nie chodzi wcale o Donbas. To była cyberwojna. Pierwszy taki konflikt w dziejach świata, ale na pewno nie ostatni.
Do pierwszego zmasowanego cyber uderzenia na Ukrainę doszło 23 grudnia 2015 r. Drugie miało miejsce niemal równo rok później. Trzecie przyszło 27 czerwca 2017 r. W wyniku tamtych ataków przestały na pewien czas działać ukraińskie sieci energetyczne, bankomaty i systemy e-mailowe. Zaatakowano komputery spółek farmaceutycznych i gigantów spedycyjnych. Koszty tamtych - obliczonych na wywołanie chaosu - ataków były liczone w dziesiątkach miliardów dolarów. To właśnie te cyberzgliszcza przyjechała oglądać autorka.
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
