„Putin chce, żeby nasz kraj się rozpadł. Ale my się nie rozpadamy” – oświadczył Habeck w wywiadzie dla „Spiegla”. W związku ze zmniejszonymi dostawami gazu z Rosji ponownie ostrzegł przed trudną sytuacją w sezonie zimowym i wezwał do oszczędzania energii.

Jak podkreślił minister, ta „strategia Putina, aby za pomocą podwyżek cen podzielić społeczeństwo”, nie będzie skuteczna, bowiem „Niemcy z wielką solidarnością znoszą wysokie ceny i wysoką inflację”.

Reklama

„Zimą sytuacja na pewno będzie trudna. Jeśli nie wystarczy gazu, to niektórym gałęziom przemysłu potrzebującym tego surowca grozi zamknięcie” – ostrzegł Habeck. Ocenił też, że "Niemcy nigdy nie były w takim położeniu”.

Ceny gazu rosną w zawrotnym tempie, a „to może być dopiero początek”, ponieważ Rosja, która zmniejszyła do tej pory dostawy gazu do Niemiec o 60 procent, może go odciąć całkowicie. „Musiałbym skłamać, gdybym powiedział, że się tego nie obawiam" – dodał minister.

Rosja ograniczyła dostawy gazu w ramach retorsji za zachodnie sankcje wprowadzone wobec niej w związku z inwazją na Ukrainę.

„Gdyby zbiorniki gazu były całkowicie napełnione, Niemcy wytrzymałyby dwa i pół miesiąca bez dostaw z Rosji w przypadku średnio mroźnej zimy. W rezultacie Niemcy potrzebują dodatkowych dostawców, a także muszą oszczędzać gaz” – potwierdził szef Federalnej Agencji ds. Sieci Przesyłowych Klaus Mueller.

W piątek w telewizji ARD Mueller oświadczył, że kierowany przez niego urząd opracowuje scenariusze dalszego rozwoju dostaw gazu ziemnego do Niemiec. „Większość tych scenariuszy nie jest zbyt dobra” – przyznał Mueller. (PAP)