"Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej". Woś o książce Eduardo Galeano

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2022, 14:00
Eduardo Galeano, „Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej”, przeł. Barbara Jaroszuk, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2022
<p>Eduardo Galeano, „Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej”, przeł. Barbara Jaroszuk, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2022</p>/Materiały prasowe
Są książki, które mają status ponadczasowych klasyków. „Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej” bez wątpienia należą do tej kategorii.

W 2009 r. prezydent Hugo Chávez spotkał się z Barackiem Obamą na jednym z panamerykańskich szczytów. Wenezuelczyk podarował przywódcy USA egzemplarz książki Eduardo Galeano. Ktoś sprawdził, że w przeddzień tego wydarzenia „Otwarte żyły...” zajmowały na Amazonie (pod względem popularności) miejsce numer 54 295. Już następnego dnia wspięły się na pozycję drugą. A przecież nie była to pierwsza ani druga młodość tej publikacji. Wydana po raz pierwszy na początku lat 70. książka szybko stała się swego rodzaju biblią, na której polityczne wtajemniczenie zdobywały kolejne pokolenia latynoamerykańskich krytyków kapitalizmu. Bez „Otwartych żył...” trudno sobie wyobrazić współczesną analizę relacji post- oraz neokolonialnych.

„Międzynarodowy podział pracy polega na tym, że jedne kraje specjalizują się w wygrywaniu. A inne w przegrywaniu. Nasz zakątek świata, zwany dziś Ameryką Łacińską, odegrał pod tym względem rolę iście pionierską: wyspecjalizował się w przegrywaniu”. Tak brzmią pierwsze zdania tej książki. I są to jedne z najlepszych i zdecydowanie najmocniejszych pierwszych zdań, jakie zdarzyło mi się przeczytać w jakiejkolwiek książce od bardzo dawna. A potem - jak u Hitchcocka - jest już tylko mocniej. Same za siebie mówią już choćby tytuły poszczególnych podrozdziałów: „Cukier był nożem. Ale to imperium było zabójcą”, „Stany Zjednoczone strzegą swoich oszczędności, swobodnie rozporządzając cudzymi: inwazja banków” czy „Bombardowanie prowadzone przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy ułatwia desant konkwistadorom”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj