Izraelskie wojsko spodziewa się odwetu. "Musimy być przygotowani do ofensywy"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 sierpnia 2024, 19:40
strefa gazy izrael wojna
ShutterStock
Izrael musi być przygotowany na wszelkie możliwe scenariusze, w tym "szybkie przejście do ofensywy" - ogłosił minister obrony Joaw Galant w poniedziałek. Izraelskie wojsko, które spodziewa się odwetowego ataku Iranu i Hezbollahu, z pomocą USA przygotowuje się do jego odparcia.

Galant odwiedził podziemne centrum dowodzenia izraelskiego lotnictwa, by omówić przygotowania do oczekiwanego uderzenia, a także "możliwość działań ofensywnych" - przekazało ministerstwo obrony.

W niedzielę Galant rozmawiał ze swoim odpowiednikiem z USA Lloydem Austinem. USA zapowiedziały, że pomogą Izraelowi w odparciu nieuchronnego ich zdaniem ataku Iranu i wzmocniły swoją obecność militarną w regionie.

W tym samym czasie dyplomacja USA wraz z innymi państwami, m.in. z Wielką Brytanią, Francją i niektórymi krajami arabskimi, naciska zarówno na Iran i Izrael, by obniżyć napięcie, starając się doprowadzić do deeskalacji i zapobiec wybuchowi pełnowymiarowej wojny w regionie.

Co zrobi Iran? 

W poniedziałek prezydent USA Joe Biden ma rozmawiać o sytuacji na Bliskim Wschodzie ze swoimi doradcami ds. bezpieczeństwa i polityki międzynarodowej.

Jak donoszą media, zarówno Izrael, jak i USA nie są pewne, jakich dokładnie działań można się spodziewać po Iranie i jego sojusznikach.

Po posiedzeniu izraelskiego gabinetu bezpieczeństwa w niedzielę zaczęły się pojawiać pogłoski o możliwym prewencyjnym ataku Izraela na Iran - poinformował portal Times of Israel. Jak dodano, takie uderzenie byłoby jednak możliwe tylko w sytuacji, gdyby Izrael miał pewne informacje wywiadowcze potwierdzające planowany irański atak.

Zakłócanie sygnału GPS

W poniedziałek Iran ostrzegł linie lotnicze, że nad jego terytorium może być zakłócany sygnał GPS. Nie jest jasne, kto miałby stać za tymi utrudnieniami, ale zakłócanie sygnału GPS stosuje się, by utrudnić naprowadzanie pocisków kierowanych - zaznaczył Times of Israel.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest najbardziej napięta od miesięcy i grozi dalszą eskalacją prowadzonego na różnych frontach konfliktu Izraela z Teheranem i irańskimi sojusznikami: Hamasem, Hezbollahem i jemeńskim ruchem Huti.

We wtorek w izraelskim ataku na Bejrut zginął przywódca militarny Hezbollahu Fuad Szukr. W środę w przypisywanym również Izraelowi ataku na Teheran zginął polityczny przywódca Hamasu Ismail Hanije. Zarówno przywódcy Iranu, jak i Hezbollahu oraz palestyńskiego Hamasu zapowiedzieli odwet.

Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj