70 milionów dolarów utopionych w morzu. F-18 spadł z lotniskowca po ostrzale Hutich

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 kwietnia 2025, 09:05
F-18,Super,Hornet,Fighter,Jet,,Usa
Shutterstock
Wzburzone wody Morza Czerwonego po raz kolejny stały się areną dramatycznych wydarzeń. Amerykański myśliwiec pokładowy F/A-18 Super Hornet oraz ciągnik wpadły za burtę lotniskowca USS Harry S. Truman. Informację potwierdziły oficjalnie Siły Morskie USA, podkreślając, że incydent miał miejsce podczas intensywnych operacji bojowych przeciwko jemeńskim Huti.

Unik przed ostrzałem kosztował USA 70 milionów dolarów

Zgodnie z informacjami CNN, do incydentu doszło podczas gwałtownych manewrów uniku, jakie lotniskowiec wykonywał, aby uniknąć ostrzału ze strony wspieranych przez Iran bojowników Huti. W ich trakcie za burtę wypadł myśliwiec F/A-18 Super Hornet – maszyna warta około 70 milionów dolarów – oraz ciągnik służący do obsługi samolotów na pokładzie. Szokująca strata pokazuje, jak ryzykowne stały się operacje na tym strategicznym akwenie.

lotniskowiec, usa, uss harry truman
lotniskowiec, usa, uss harry truman

Druga strata Super Horneta w krótkim czasie

To już drugi myśliwiec F/A-18 Super Hornet utracony w czasie bombardowań partyzantów z Jemenu. W grudniu 2024 roku doszło do jeszcze bardziej spektakularnego błędu: amerykański krążownik omyłkowo zestrzelił własny samolot podczas operacji nad Morzem Czerwonym. Seria takich incydentów budzi poważne pytania o poziom koordynacji i bezpieczeństwa w trakcie działań militarnych USA w regionie.

Pomyłkowy ostrzał i groźne konsekwencje

Grudniowy incydent odbił się szerokim echem w mediach, ponieważ doszło do zestrzelenia myśliwca przez własne siły podczas nalotów na cele Huti. Według danych Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA (CENTCOM), sytuacja wymknęła się spod kontroli w ferworze zmasowanych ataków lotniczych. Obaj piloci zostali szczęśliwie uratowani, choć jeden z nich odniósł drobne obrażenia wymagające pomocy medycznej.

Morze Czerwone coraz bardziej niebezpieczne

Morze Czerwone, niegdyś spokojny szlak handlowy, zamienia się w prawdziwą strefę wojenną. Wraz z nasileniem operacji militarnych i wzrostem liczby incydentów rośnie także ryzyko niekontrolowanych eskalacji. Eksperci ostrzegają, że jeśli sytuacja nie zostanie opanowana, liczba strat i nieoczekiwanych wypadków będzie nadal rosnąć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj