Black Bird Group. Rosyjska "ofensywa" nieznacznie przyspieszyła
Według BBG rosyjska armia zajęła w grudniu 2025 r. 347 km kw. terenu. Tak więc w styczniu zdobyła jedynie 42 km kw. więcej. Jej postępy były, jak pisze BBG, "rozproszone na wielu odcinkach frontu, bez osiągnięcia istotnych sukcesów operacyjnych".
"Wcześniej ocenialiśmy, że surowe warunki zimowe oraz brak osłony roślinnej ograniczą tempo rosyjskiego natarcia w miesiącach zimowych. Tak się jednak nie stało. Choć liczba zgłaszanych starć bojowych nieznacznie spadła, tempo rosyjskich postępów pozostało zasadniczo stabilne" – czytamy we wpisie fińskich analityków na X.
Zaznaczyli, że nie przewidują, by Rosja była w stanie w najbliższym czasie zmienić swój "powolny pochód' w szybkie zdobycze operacyjne lub przełamania.
Deep State UA. Rosjanie zdobyli o połowę mniej terenu
Według analityków z ukraińskiej grupy OSINT-owej Deep State UA miało miejsce wręcz przeciwne zjawisko – Rosjanie zajęli mniej terenu i to mimo utrzymania intensywności działań szturmowych.
Według nich w styczniu rosyjskie oddziały zajęły tylko 245 km kw. ukraińskiego terytorium – niemal o połowę mniej niż w grudniu i listopadzie. Przy czym, jak podają, aktywność szturmowa armii Putina zmniejszyła się jedynie o 4 proc.
Aż 33 proc. rosyjskich szturmów miało miejsce tylko na jednym odcinku frontu – w rejonie Pokrowska w obwodzie donieckim. "Gorąco" było również w okolicach Hulajpola w obwodzie zaporoskim, na które przypadało 21 proc. ataków.
Według Deep State w 2025 r. wojska Kremla zajęły łącznie 4 336 km kw., co odpowiada 0,72 proc. terytorium Ukrainy.
Styczeń jest krwawszy od grudnia. Ginęło niemal 200 Rosjan dziennie
Analityk OSINT Andrew Perpetua monitoruje rosyjskie "straty bezpowrotne", na podstawie nagrań z frontu dostępnych w internecie. Podawane przez niego dane są z pewnością niższe od realnych. Należy je traktować raczej jako dolną granicę poległych armii Putina – nie wszystkie śmierci następują bowiem na "oczach" kamer dronów zwiadowczych i uderzeniowych.
Tak więc w grudniu 2025 r. wizualnie potwierdzono śmierć 5724 rosyjskich żołnierzy – średnio 184,6 dziennie. Perpetua pisał wówczas, że był to rekordowy miesiąc pod tym względem.
Tymczasem przyszedł jeszcze bardziej krwawy styczeń i rekord został pobity. Zginęło co najmniej 5957 Rosjan, czyli aż 192,2 dziennie. Co oznacza, że jeśli weźmiemy pod uwagę dane BBG, na każdy zdobyty kilometr kwadratowy przypadło co najmniej 15,3 zabitych żołnierzy Putina.
Dodajmy, że według raportu Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) tylko w 2025 roku wojska rosyjskie straciły 425 tys. zabitych i rannych, czyli średnio około 35 tys. miesięcznie. Natomiast od początku inwazji śmierć poniosło aż 325 tys. żołnierzy Putina – niemal siedem razy więcej niż amerykańskich żołnierzy podczas blisko dwudziestoletniej interwencji w Wietnamie.