Zostali pojmani. Odbiły ich bezzałogowce
Incydent miał miejsce w okolicach Pokrowska w obwodzie donieckim. Nagranie, wraz z opisem, zamieścił na Telegramie ukraiński 7. Korpus Szybkiego Reagowania Wojsk Desantowo-Szturmowych.
Wynika z niego, że czterech ukraińskich żołnierzy – znajdujących się na wysuniętym posterunku – zostało pojmanych przez rosyjską grupę dywersyjno-rozpoznawczą. Gdy prowadzono ich w kierunku pozycji wojsk Putina, grupę "zauważyły" zwiadowcze bezzałogowce Sił Zbrojnych Ukrainy. Wówczas z odsieczą pojmanym ruszyły drony bojowe 25. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej, 68. Samodzielnej Brygady Jegrów oraz innych pododdziałów znajdujących się w okolicy.
Pojawienie się roju bezzałogowców zdezorientowało Rosjan. Rozbiegli się w różnych kierunkach. Wykorzystując zamieszanie, Ukraińcy rzucili się do ucieczki – udało im się wyrwać z niewoli.
Tymczasem rosyjscy żołnierze próbowali ukryć się w zaroślach i okopach. Jednak w ciągu kilku minut grupa została zaatakowana przez ponad dziesięć ukraińskich dronów uderzeniowych. Zapewne niewielu z nich przeżyło.
Rosyjscy żołnierze poddali się robotowi
Sceny jak z filmów science fiction coraz częściej stają się elementem frontowej rzeczywistości. Niedawno trzech rosyjskich żołnierzy poddało się ukraińskiemu dronowi naziemnemu.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
