Zostali pojmani. Odbiły ich drony

Incydent miał miejsce w okolicach Pokrowska w obwodzie donieckim. Nagranie, wraz z opisem, zamieścił na Telegramie ukraiński 7. Korpus Szybkiego Reagowania Wojsk Desantowo-Szturmowych.

Wynika z niego, że czterech ukraińskich żołnierzy – znajdujących się na wysuniętym posterunku – zostało pojmanych przez rosyjską grupę dywersyjno-rozpoznawczą. Gdy prowadzono ich w kierunku pozycji wojsk Putina, grupę "zauważyły" zwiadowcze bezzałogowce Sił Zbrojnych Ukrainy. Wówczas z odsieczą pojmanym ruszyły drony bojowe 25. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej, 68. Samodzielnej Brygady Jegrów oraz innych pododdziałów znajdujących się w okolicy.

Pojawienie się roju bezzałogowców zdezorientowało Rosjan. Rozbiegli się w różnych kierunkach. Wykorzystując zamieszanie, Ukraińcy rzucili się do ucieczki – udało im się wyrwać z niewoli.

Tymczasem rosyjscy żołnierze próbowali ukryć się w zaroślach i okopach. Jednak w ciągu kilku minut grupa została zaatakowana przez ponad dziesięć ukraińskich dronów uderzeniowych. Zapewne niewielu z nich przeżyło.

Rosyjscy żołnierze poddali się robotowi

Sceny jak z filmów science fiction coraz częściej stają się elementem frontowej rzeczywistości. Niedawno trzech rosyjskich żołnierzy poddało się ukraińskiemu dronowi naziemnemu.