Rada UE zdecydowała, że operacja w tym regionie, rozpoczęta w lutym 2024 r. w celu ochrony żeglugi, głównie przed atakami jemeńskich rebeliantów Huti, będzie kontynuowana mimo rozbieżnych interesów krajów członkowskich. Państwa Unii Europejskiej zgodziły się przedłużyć misję swoich sił morskich EUNAVFOR Aspides na Morzu Czerwonym do 28 lutego 2027 r., przeznaczając prawie 15 mln euro na dalszą ochronę żeglugi handlowej w regionie.

Dziesiątki pirackich ataków na statki handlowe

Wspierani przez Iran Huti począwszy od października 2023 r. przeprowadzili dziesiątki ataków na statki przepływające przez cieśniny łączące Morze Śródziemne z Oceanem Indyjskim. Chociaż Huti przekonywali, że ich ataki wymierzone były wyłącznie w statki izraelskie w odwecie za wojnę Izraela w Strefie Gazy, w rzeczywistości żaden z poszkodowanych statków nie miał związków z tym krajem - wynika z danych Washington Institute, amerykańskiego think tanku.

Międzynarodowa flota uzbrojona po zęby

Misja Aspides, kierowana obecnie przez greckiego kontradmirała Vasileiosa Gryparisa, działa na wodach międzynarodowych na Morzu Czerwonym, w Cieśninie Bab el-Mandeb i Cieśninie Ormuz. Jej trzonem są francuskie, greckie i niemieckie fregaty oraz włoski niszczyciel, czyli okręty wyposażone m.in. w rakiety ziemia-powietrze krótkiego i dalekiego zasięgu i mające na pokładzie śmigłowce bojowe.

W czasie trwania misji wszystkie unijne okręty angażowały się w operacje obronne, niszcząc m.in. drony, którymi atakowały ich bojówki Huti.

Olbrzymie siły morskie USA

W tym samym czasie, gdy UE zdecydowała pozostawić swoje okręty na Bliskim Wschodzie, Stany Zjednoczone zgromadziły tam olbrzymie siły morskie i powietrzne, rozmiarami znacznie przewyższające te wykorzystane przeciwko Iranowi w operacji Praying Mantis z 1988 r., która wciąż pozostaje największym starciem morskim stoczonym w Zatoce Perskiej..