Niemcy szaleją ze zbrojeniami. Przygotowują armię na wojnę z Rosją

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dzisiaj, 06:30
Niemcy szaleją ze zbrojeniami. Przygotowują armię na wojnę z Rosją
Niemcy szaleją ze zbrojeniami. Przygotowują armię na wojnę z Rosją/PAP/EPA
Niemcy wdrażają w życie plan wielkich zbrojeń. Minister obrony Boris Pistorius przedstawił pierwszą strategię wojskową Bundeswehry. Zakłada ona rozwój i zwiększenie liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy i stanowi odpowiedź na rosnące zagrożenie atakiem Rosji na państwa NATO. Jeśli uda im się zrealizować tak ambitne plany, to za kilka lat za naszą zachodnią granicą wyrośnie "najsilniejsza armia w Europie".

- Przekształcamy Bundeswehrę w najsilniejszą armię konwencjonalną w Europie. W perspektywie krótkoterminowej zwiększamy nasze zdolności obronne i wytrzymałość, w perspektywie średnioterminowej dążymy do znacznie szerszego wzrostu zdolności, a w perspektywie długoterminowej osiągniemy przewagę technologiczną - oświadczył Boris Pistorius.

Niemcy zbroją się po zęby. Chcą mieć najsilniejszą armię w Europie

Szef resortu obrony podkreślił, że strategia jest odpowiedzią na zmienioną sytuację bezpieczeństwa, w której największym przewidywalnym zagrożeniem pozostaje Rosja. - Moskwa poprzez zbrojenia przygotowuje się do konfliktu zbrojnego z NATO i postrzega użycie siły militarnej jako uzasadniony środek do realizacji swoich interesów - zaznaczył Pistorius. Jak dodał, Rosja prowadzi także działania hybrydowe, takie jak szpiegostwo, sabotaż, cyberataki i dezinformacja.

Pierwsza strategia Bundeswehry łączy ogólne założenia wojskowe z planem rozwoju sił zbrojnych na kolejne lata. Jej głównym celem jest wzmocnienie zdolności odstraszania i obrony, tak aby niemiecka armia mogła skutecznie działać wspólnie z sojusznikami.

Trzy etapy rozbudowy armii Niemiec. 460 tys. żołnierzy do 2039 roku

Rozbudowa Bundeswehry została podzielona na trzy etapy. W krótkiej perspektywie priorytetem ma być szybkie zwiększenie gotowości obronnej do 2029 roku. Kolejna faza, zaplanowana do 2035 roku, zakłada znaczący wzrost zdolności we wszystkich domenach operacyjnych – lądowej, powietrznej, morskiej, cybernetycznej i kosmicznej – zgodnie z celami NATO i krajowymi planami obronnymi.

W dłuższej perspektywie, do końca 2039 roku, Niemcy chcą stworzyć bardziej innowacyjne i zaawansowane technologicznie siły zbrojne. Po zakończeniu dwóch pierwszych etapów Bundeswehra ma liczyć łącznie 460 tys. żołnierzy gotowych do walki, w tym 260 tys. w służbie czynnej i 200 tys. rezerwistów.

W dokumencie podkreślono, że przyszłe konflikty będą obejmować całe społeczeństwa, zacierając granice między sferą cywilną i wojskową. Kluczowe znaczenie będą mieć nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja, cyberzdolności i systemy dalekiego zasięgu, a także zdolność do prowadzenia działań na dużą skalę. Strategia zakłada też połączenie nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie systemów uzbrojenia z ich masową produkcją.

Większa rola Niemiec w NATO. Berlin zapowiada nową strategię

Niemcy zakładają jednocześnie większą własną odpowiedzialność w ramach NATO, przy utrzymaniu kluczowej roli Stanów Zjednoczonych pod względem politycznym i wojskowym. Jak podkreślono, Niemcy należą do jednych z najważniejszych państw wspierających Ukrainę i czerpią korzyści z ukraińskiego doświadczenia wojskowego. Berlin deklaruje również dalszy udział w systemie odstraszania nuklearnego Sojuszu.

W styczniu minister obrony informował, że Bundeswehra liczyła w 2025 roku 184,2 tys. żołnierzy w czynnej służbie, co oznacza najwyższy stan osobowy od 12 lat. Zgodnie z nowymi celami NATO do 2035 roku niemiecka armia ma wzrosnąć do 260 tys. żołnierzy zawodowych i kontraktowych oraz 200 tys. rezerwistów, a więc odpowiada to celom zaprezentowanej w środę strategii.

Niemiecka armia od lat zabiega o zwiększenie liczby personelu. Od stycznia w Niemczech obowiązuje nowy model służby wojskowej. Przewiduje on obowiązkową kwalifikację wojskową dla wszystkich młodych mężczyzn oraz możliwość wprowadzenia poboru w drodze losowania, jeśli liczba ochotników okaże się niewystarczająca. Młode kobiety mogą wypełniać kwestionariusz dobrowolnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj