Od lutego wojska prezydenta Syrii Baszara el-Asada intensywnie bombardują Wschodnią Gutę, rebeliancką enklawę na wschodnich przedmieściach Damaszku. Według organizacji Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka tylko we wtorek zginęło tam ponad 100 cywilów.

Walkę o przetrwanie mieszkańców Guty relacjonują ochotnicy z tzw. "Białych Hełmów", czyli Syryjskiej Obrony Cywilnej.

W nocy z poniedziałku na wtorek ONZ wezwała syryjską armię do natychmiastowego wstrzymania bombardowań oblężonego regionu, w którym w dramatycznych warunkach przebywa ponad 400 tys. osób.

W 2017 roku Wschodnia Guta włączona została do wyznaczonych przez Rosję, Iran i Turcję stref deeskalacji, ale nie zapewniło to bezpieczeństwa cywilom. Enklawa oblężona jest przez siły syryjskie od 2013 roku.

>>> Czytaj też: "Guardian": Masakra XXI wieku dzieje się właśnie teraz. Światowe mocarstwa znów odwracają wzrok