Sprawa Microsoftu to sygnał alarmowy: hakerzy mogą zdestabilizować państwo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
10 marca 2021, 07:40
Niespotykana wcześniej skala cyberataku na oprogramowanie Microsoftu pokazuje rosnące możliwości prowadzenia konfliktów w sieci – technologicznych, gospodarczych i politycznych

Ofiarami hakerów padło blisko 30 tys. amerykańskich firm i organizacji, w tym szkoły, instytucje finansowe, nawet agencje rządowe. Atak mógł dotknąć nawet 250 tys. użytkowników. Został przeprowadzony poprzez wejście do Microsoft Exchange – oprogramowania pocztowego dla klientów biznesowych.

Straty mogą być jeszcze większe, bo sprawa wymyka się poza samą Amerykę. Europejski Urząd Nadzoru Bankowego ogłosił w poniedziałek, że on też był celem cyberprzestępców. Poinformował, że hakerzy nie wykradli danych, atak udało się odeprzeć.

Microsoft w zeszłym tygodniu wydał aktualizację łatającą lukę, ale amerykańskie agencje rządowe stwierdziły, że problem jest nadal poważny i może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Aktualizacja nie zablokuje dostępu do już przechwyconych danych, trudno też powiedzieć, na ile skutecznie zapobiegnie dalszym atakom. Poza tym zanim poszczególni użytkownicy ją zainstalowali, mijał cenny czas, gdy hakerzy wykradali kolejne dane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj