Najbardziej swoje wydatki na obronność (mierzone jako udział wydatków w PKB) zwiększyły w latach 2016-2020 w porównaniu z okresem 2011-2015 Litwa (aż o 157 proc.; 2,5 proc. PKB), Łotwa (o 127 proc.; 2,3 proc. PKB) oraz Ukraina (o 76 proc., 4,1 proc. PKB). Wśród największych gospodarek wyraźnie zwiększyły swoje inwestycje w ten sektor m. in. Turcja (o 54 proc., 2,8 proc. PKB), Chiny (o 37 proc., 1,7 proc. PKB), Indie (o 24 proc., 2,9 proc. PKB), Niemcy (o 14 proc., 1,4 proc. PKB) oraz Rosja (o 5 proc., 4,3 proc. PKB). Dość wyraźnie spadły wydatki w USA oraz Arabii Saudyjskiej (odpowiednio o 6 i 9 proc.), choć w przypadku tych krajów ich udział w produkcie krajowym pozostaje wysoki (3,7 proc. w przypadku USA i aż 8,4 proc. w przypadku kraju Zatoki Perskiej). Wszystkie dane pochodzą z SIPRI (Stockholm International Peace Research Institute).

Reklama

Przyjrzyjmy się Ukrainie – okazuje się, że o ile w przypadku Rosji wydatki na rozwój zdolności bojowych wynosiły w ostatniej dekadzie pomiędzy 3 a 5 proc. PKB, o tyle w Ukrainie rosną regularnie: w 2011 roku wydawała ona zaledwie 1,5 proc. produktu krajowego na ten cel, podczas gdy w latach 2016-2020 już 4,1 proc.

Mocno zbroi się Azja. Wydatki na obronność wzrosły znacząco nie tylko we wspomnianych Chinach i Indiach, ale także chociażby w Indonezji czy Pakistanie.

Na drugim biegunie znajduje się Europa: tylko 9 z 28 europejskich członków NATO wydawało na obronność w latach 2016-2020 zadeklarowane 2 proc. PKB. Poza krajami bałtyckimi były to Rumunia, Wielka Brytania, Polska, Portugalia, Francja oraz Czarnogóra.