"Członkostwo w NATO wzmocni bezpieczeństwo Szwecji, ale także regionu Morza Bałtyckiego, a to że aplikujemy razem z Finlandią oznacza, że możemy przyczynić się do bezpieczeństwa w Europie Północnej" - podkreśliła Andersson.

Niinisto dodał, że "dzięki NATO państwa nordyckie staną się bezpieczniejsze". "Będzie wyróżniać nas nie tylko demokracja, dobrobyt i poszanowanie praw człowieka, ale też bezpieczeństwo" - zaznaczył.

Reklama

Niinisto oraz Andersson wyrazili przekonanie, że dzięki dołączeniu ich krajów do NATO w organizacji "powstanie nowy nordycki blok".

Prezydent Finlandii przypomniał, że Rosja straszyła reakcją, jeśli Finlandia i Szwecja będą starały się o wejście do NATO. "Teraz wygląda na to, że tak się nie stanie, choć nie można wykluczyć zagrożeń hybrydowych" - podkreślił Niinisto.

Nawiązał do swojej wcześniejszej rozmowy telefonicznej z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, który według Niinisto, przyjął wiadomość o fińskich planach "chłodno i ze spokojem".

Proces decyzyjny w sprawie wstąpienia Finlandii do NATO nazwał "triumfem demokracji".

Niinisto optymistycznie wyraził się o rozwiązaniu problemu Turcji, która zgłaszała zastrzeżenia wobec przyjęcia Finlandii i Szwecji do NATO, oskarżając kraje o wspieranie kurdyjskich separatystów. "Ankara nie powinna stanąć na naszej drodze do Sojuszu" - stwierdził.

W czwartek politycy udają się do Waszyngtonu na spotkanie z prezydentem USA Joe Bidenem. Jednym z podnoszonych tematów będzie właśnie kwestia stanowiska Turcji. Inne to m.in. kalendarium przyjęcia obu krajów do Sojuszu, które musi zostać ratyfikowane przez 30 parlamentów narodowych członków NATO oraz praktyczne szczegóły pomocy, jaką zadeklarowały USA w przypadku agresji ze strony Rosji w okresie rozpatrywania wniosku.

Niinisto, który składa oficjalną dwudniową wizytę w Sztokholmie, został przyjęty we wtorek przez króla Karola XVI Gustawa. W środę odwiedzi bazę szwedzkiej marynarki wojennej w Berga.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk