"Washington Post": Iran planuje falę ataków na wojska USA w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 czerwca 2023, 18:35
Syria
Syria/ShutterStock
Iran planuje falę ataków przeciwko wojskom USA w Syrii i wraz z Rosją pracuje nad strategią, która ma wypędzić niewielki amerykański kontyngent z tego kraju - podał w czwartek "Washington Post", powołując się na dokumenty wywiadu.

Jak podaje dziennik, tajne dokumenty, zamieszczone pierwotnie w sieci społecznościowej Discord, opisują plany Iranu, by uzbroić popierane przez siebie bojówki, m.in. z Syrii i Libanu, w bomby przydrożne zaprojektowane specjalnie, by przebijać pancerz pojazdów wojskowych, w tym nawet czołgów. Irańscy Strażnicy Rewolucji mieli testować te urządzenia w styczniu pod Damaszkiem. W lutym trzy takie bomby zostały przechwycone przez kurdyjskich sojuszników USA w północno-wschodniej Syrii.

Według dokumentów, o których mówi "WP", Iran planuje eskalację ataków przeciwko wojskom USA w Syrii, które w ostatnich miesiącach były celem serii uderzeń za pomocą dronów i rakiet ze strony sprzymierzeńców Teheranu. W ich wyniku zginął jeden cywilny pracownik wojska i rannych zostało sześciu żołnierzy.

Współpraca Syrii, Iranu i Rosji

Inny z dokumentów, ze stycznia br., mówi też o współpracy reżimów w Damaszku, Teheranie i Moskwie nad wspólną strategią, obliczoną na wypędzenie ok. 900-osobowego amerykańskiego kontyngentu ze wschodniej Syrii. Plany te miałyby zakładać m.in. podżeganie do społecznego oporu i wspieranie grup prowadzących ataki przeciwko Amerykanom. W listopadzie służby trzech krajów miały porozumieć się, by stworzyć "centrum koordynacji" do kierowania tymi działaniami.

Według cytowanych przez "WP" ekspertów, plany Iranu i Rosji mogą doprowadzić do poważnej eskalacji w tym kraju i są wynikiem wzmocnionej współpracy reżimów w obliczu wojny na Ukrainie i wsparcia Teheranu dla agresji.

"Jeden rezultat coraz ściślejszych relacji wojskowych Iranu z Rosją jest to, że ma teraz bardziej wolną rękę w Syrii. Teraz kiedy Iran mógł dostać zielone światło od Rosjan, może stopniowo podkręcać swoją grę" - powiedział Farzin Nadimi, ekspert z think tanku Washington Institute for Near East Policy.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj