Fuzja Leoparda 2 i Leclerca. Niemcy i Francja porozumiały się w sprawie "czołgu przyszłości"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 marca 2024, 14:17
Leopard 2A8
Leopardy i Leclercki będą miały następcę. Niemcy i Francja porozumiały się w kwestii budowy nowego czołgu/Shutterstock
Niemcy i Francja osiągnęły przełom w sprawie rozwijania lądowej platformy bojowej MGCS, nazywanej "czołgiem przyszłości" - podała w piątek agencja Reutera powołując się na wypowiedzi ministrów obrony obu krajów, Borisa Pistoriusa i Sebastiena Lecornu, po spotkaniu w Berlinie.

"To więcej niż przełom, to historyczny moment" - powiedział Pistorius. Lecornu ogłosił, że osiągnięto "porozumienie w sprawie podziału zadań" w tym projekcie. Oficjalny dokument podpisany zostanie w Paryżu 26 kwietnia.

Następca legend

MGCS (Main Ground Combat System - podstawowy lądowy system bojowy) ma być następcą czołgów Leopard 2 (w siłach zbrojnych Niemiec) i Leclerc (we Francji). Do roku 2035 ma zastąpić te pojazdy w armiach obu krajów. Program zainicjowano jeszcze w 2017 roku, czyli pięć lat przed inwazją rosyjską na Ukrainę. Później - jak przypomina w piątek AFP - rywalizacja narodowych przemysłów obronnych i różnice interesów między Paryżem i Berlinem stały się czynnikami hamującymi rozwój projektu.

Lecornu podkreślał na piątkowej konferencji prasowej, że MGCS ma być "skokiem o pokolenie" w kwestii technologicznej.

Nowe systemy obronne

Francuski minister zapewnił też, że postęp nastąpił również w sprawie nowego systemu walki powietrznej FCAS (francuski skrót - Scaf). To kolejny niemiecko-francuski program współpracy zbrojeniowej, jednak między Paryżem i Berlinem dochodziło do nieporozumień w sprawie podziału ról przy pracach nad tym systemem. FCAS (Future Combat Air System) powinien zastąpić w przyszłości Eurofightera. Od 2019 r. w projekt zaangażowana jest także Hiszpania.

Jak poinformowano w piątek, Niemcy i Francja porozumiały się również w sprawie otwarcia przez producenta czołgów KNDS oddziału na Ukrainie. KNDS to wspólna struktura francuskiego producenta Nexter (produkującego m.in. działa Caesar) i niemieckiego Krauss-Maffei-Wegmann. Oddział na Ukrainie będzie produkował części zamienne i szkolił lokalnych pracowników. 

awl/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj