Zabójcza broń z tektury. Nowy pomysł sprytnych wynalazców na wojnę

dron, tektura, korea
Zabójcza broń z tektury. Nowy pomysł sprytnych wynalazców na wojnę/Media
W czasie, gdy polska firma WB Electronics podpisuje z Koreą Południową kontakt na sprzedaż polskich dronów z serii Warmate, Koreańczycy wymyślili nową, niezwykłą broń. Jest nie tylko zabójcza, ale co najważniejsze – bajecznie tania, a wykonana głównie z tektury. Jej starszy, również tekturowy, brat już walczy z Rosjanami.

Wojna na Ukrainie jasno uzmysłowiła przemysłowi zbrojeniowemu, iż niekoniecznie cel można osiągnąć jedynie sprzętem wartym miliony dolarów. Wystarczy czasem umiejętne zastosowanie relatywnie taniego drona cywilnego, aby siać na polu bitwy śmierć i zniszczenie.

Bojowy dron, a wygląda jak zabawka

I właśnie tym tropem postanowili pójść oszczędni Koreańczycy z południa i jeszcze bardziej zmniejszyć koszty produkcji broni, jaka ostatnio święci triumfy na ukraińskiej wojnie, a mianowicie dronów. W ramach startupu Peach jedna z firm opracowała drona o nazwie Papidrone-800, do którego wykonania wykorzystano głównie tekturę. Maszynę po raz pierwszy zaprezentowano podczas wystawy KADEX 2024 w mieście Daejon.

Wizualnie konstrukcja tego drona bojowego nie różni się od poprzedników, bowiem opracowany został według schematu latającego skrzydła. Do wykonania użyto głównie tektury, którą zabezpieczono specjalnym klejem, aby dron mógł latać także w czasie deszczu. Maszyna ma bardzo małą masę startową, wynoszącą zaledwie 1 kg i jest w stanie przenieść ładunek wybuchowy o równowartości granatu ręcznego. Jednak jak pokazuje praktyka ukraińskiego frontu, niekiedy właśnie takie niewielkie głowice wystarczają, aby skutecznie uprzykrzać życie żołnierzom przeciwnika.

Z Rosją walczą też tekturą

Koreańska produkcja, z uwagi na lekkość użytych materiałów, jest w stanie latać jedynie podczas wiatru, nie przekraczającego 10 m/s, a w powietrzu może utrzymać się przez 20 minut. Z przedstawionej przez producenta specyfikacji wynika też, że maszyna ta ma zasięg do 50 km, a łączność utrzymuje w promieniu 20 km od operatora.

Do minimum ograniczono też elektronikę, a aby dron był jak najtańszy, zastosowano tylko jeden napędzający go silnik. Firma Peach, która pochwaliła się swym pomysłem, ma w ofercie także cięższą wersję o nazwie Papidrone-1800, która może przenosić nieco większe ładunki bojowe.

Zastosowanie kartonu i tektury do budowy dronów to nie nowość, a pierwsi podobnym pomysłem pochwalili się Australijczycy, wypuszczając na rynek maszynę o nazwie Sypaq Corvo PPDS. Przeznaczona jest ona jednak przede wszystkim do celów transportowych i jest w stanie przenieść do 3 kg ładunku na odległość 120 km. W 2023 roku pierwsze PPDS trafiły na Ukrainę i używane są w trakcie wojny z Rosją, gdzie zbierają całkiem dobre oceny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZabójcza broń z tektury. Nowy pomysł sprytnych wynalazców na wojnę »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj