Ukraińcy w strachu! Termobaryczny koszmar ze zwiększonym zasięgiem.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 kwietnia 2025, 11:16
TOS-2 Tosoczka
TOS-2 Tosoczka/Inne
Rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło skierowanie na front zmodernizowanych rakiet TBS-3M do ciężkiego systemu miotaczy ognia TOC-2 „Tosoczka”. Dzięki nowym pociskom zasięg rażenia wzrósł aż o 25% – z 12 do 15 kilometrów – i to bez jakichkolwiek zmian w samej wyrzutni. Choć brzmi to jak kolejna modernizacja uzbrojenia, mówimy tu o broni, przed użyciem której nie chronią bunkry czy okopy.

Termobaryczny koszmar – jak działa ta broń?

Pociski termobaryczne nie eksplodują jak klasyczne bomby – one dosłownie zasysają powietrze z otoczenia. Po rozpyleniu łatwopalnej mieszanki w powietrzu następuje jej zapłon, co wywołuje ekstremalnie wysoką temperaturę i potężną falę uderzeniową. Zaraz za nią nadchodzi fala podciśnienia, która niszczy wszystko, co przetrwało pierwsze uderzenie. Co istotne – nawet okopy, mury czy bunkry nie zapewniają ochrony piechocie wroga. W zamkniętych przestrzeniach efekt działania takiej broni jest jeszcze bardziej śmiercionośny. To właśnie dlatego rakiety termobaryczne są używane m.in. do niszczenia umocnień, jaskiń i schronów.

Bomba termobaryczna
Bomba termobaryczna/x

„Tosoczka” – lekka, ale piekielnie skuteczna

TOC-2 „Tosoczka” została po raz pierwszy pokazana podczas rosyjskich ćwiczeń wojskowych „Kaukaz-2020”. W przeciwieństwie do poprzednich wersji systemu, jest osadzona na kołowym podwoziu ciężarówki , co zapewnia jej większą mobilność. Pojazd jest opancerzony, może samodzielnie ładować rakiety dzięki zintegrowanemu dźwigowi, a także wyposażony w komputerowy system kierowania ogniem i systemy celownicze.

Moscow,,Russia,-,June,24,,2020:,Tos-2,("tosochka"),-,A
/Free Wind 2014

Wyrzutnia może jednocześnie odpalać aż 18 rakiet – każda z głowicą zapalającą lub termobaryczną. TOC-2 używa zarówno starszych pocisków z systemu „Słońcepiek”, jak i nowych TBS-3M o zwiększonym zasięgu.

Broń z piekła rodem, ale nie bez wad

Choć „Tosoczka” robi wrażenie, nie jest bronią bez skazy. Eksperci podkreślają, że jej skuteczność sprawdza się głównie w lokalnych konfliktach lub operacjach antyterrorystycznych – przy większych działaniach zbrojnych system przegrywa z klasycznymi wyrzutniami rakietowymi pod względem zasięgu i uniwersalności.

Wyrzutnia TOS na podwoziu czołgowym
Poprzednik TOS-2 - wyrzutnia TOS-1 i 1A były na ciężkim, czołgowym podwoziu i miały zasięg tylko 6 km.

Do największych słabości należą: duże gabaryty, słabe opancerzenie, mały zasięg oraz podatność na ataki przy użyciu ręcznych wyrzutni rakiet. czy dronów Zniszczenie pojazdu może też stanowić zagrożenie dla własnych oddziałów – na pokładzie znajdują się przecież ładunki, których siła rażenia nie zna litości.

Sławomir Biliński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj