Koreańczycy z Północy wykrwawiają się za Rosję. Wywiad ujawnił dane o stratach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 kwietnia 2025, 11:49
[aktualizacja 1 maja 2025, 10:54]
asdad
Koreańczycy z Północy wykrwawiają się za Rosję. Są nowe dane o stratach/Telegram
W poniedziałek Korea Północna po raz pierwszy, że jej żołnierze walczą na froncie przeciwko Ukrainie. W środę południowokoreańska Narodowa Służba Wywiadowcza (NIS) podała nowe dane na temat liczebności kontyngentu Kim Dzong Una w rosyjskiej armii, a także jego dotychczasowych strat.

NIS przekazała te informacje na zamkniętym posiedzeniu komisji służb specjalnych Zgromadzenia Narodowego Korei Południowej. Według szpiegów Seulu u boku Rosjan walczy około 15 tys. żołnierzy z reżimu Kim Dzong Una. Ich straty obecnie pozostają na poziomie 4,7 tys., z czego około 600 to zabici.

Żołnierze z Korei Północnej póki co walczą z wojskami ukraińskimi jedynie na terenie Rosji. Są wykorzystywani w operacji wypychania Sił Zbrojnych Ukrainy z terenów obwodu kurskiego (Kijów utrzymuje, że wciąż utrzymuje tam dwa przyczółki).

Służby Seulu nie wykluczają, że do Rosji mógł już trafić kolejny kontyngent żołnierzy z Korei Północnej.

Zbliżenie Pjongjangu i Moskwy. Co Kim dostał od Putina? 

Według NIS w zamian za wsparcie militarne, reżim Kim Dzong Una otrzymał od Moskwy wyrzutnię satelitów szpiegowskich, drony, sprzęt do walki elektronicznej i pociski ziemia-powietrze SA-22.

Ponadto oba kraje prowadzą również rozmowy w sprawie współpracy gospodarczej w czternastu sektorach, w tym lotnictwie, energetyce i turystyce. Co więcej, do cierpiącej na brak siły roboczej Rosji zostanie wysłanych 15 tys. północnokoreańskich robotników.

Kim Dzong Un nie pojawi się na paradzie z okazji Dnia Zwycięstwa?

Wreszcie służby Seulu twierdzą, że mimo deklarowanej wielkiej przyjaźni między Moskwą a Pjongjangiem, Kim Dzon Un prawdopodobnie nie przybędzie do rosyjskiej stolicy na paradę z okazji Dnia Zwycięstwa 9 maja. Dlaczego? NIS wskazuje, że nie widać póki co, by wprowadzono odpowiednie w tej sytuacji środki bezpieczeństwa. Najpewniej więc w stolicy Rosji pojawiają się inni oficjele z Korei Północnej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj