Jak podaje portal Statista, w połowie 2019 r., a także w połowie 2020 r., około 15 proc. badanych firm stwierdziło, że są w trakcie bądź planują przeniesienie przynajmniej części ich działalności z Chin. Przeniesienie całej produkcji z powrotem do Stanów Zjednoczonych było znacznie mniej popularną opcją. Więcej firm stwierdziło, że przeprowadzają się „gdzie indziej” – według Amerykańsko-Chińskiej Rady Biznesu (U.S.-China Business Council) najpopularniejsze miejsca przeprowadzki firm to Tajlandia i Meksyk.

Media

Oprócz wojny handlowej, istnieją też inne czynniki, które sprawiają, że Chiny są coraz mniej konkurencyjnym wyborem dla producentów. W miarę jak kraj się rozwija, poziom wynagrodzeń wzrasta, a przepisy stały się bardziej rygorystyczne. Wszystko to sprawia, że inne lokalizacje wydają się bardziej atrakcyjne.

Podczas gdy w 2019 r. 17 proc. ankietowanych firm oświadczyło, że ogranicza lub wstrzymuje planowane inwestycje w Chinach, takiej odpowiedzi udzieliło 24 proc. firm w 2020 roku. Wojna handlowa była nadal najczęściej wymienianą przyczyną redukcji inwestycji w tym roku. Kolejnym powodem była pandemia Covid-19.