Chiny zakazują wjazdu czterem urzędnikom z USA. To odwet za sankcje zw. z Sinciangiem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 grudnia 2021, 10:44
Flaga Chiny Chin chińska
<p>Flaga Chińskiej Republiki Ludowej</p>/dziennik.pl
Władze ChRL zakazały wjazdu na terytorium kraju czterem członkom amerykańskiej komisji ds. wolności religijnej – ogłosiło we wtorek MSZ w Pekinie. To odwet za sankcje nałożone na chińskie podmioty oskarżane o łamanie praw człowieka w Sinciangu.

Przewodniczący, wiceprzewodniczący i dwóch członków rządowej Amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) zostało objętych zakazem wjazdu na teren Chin kontynentalnych, Hongkongu i Makau – oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian.

Wszelkie aktywa tych osób w Chinach zostaną zamrożone, a chińskim instytucjom i obywatelom nie wolno robić z nimi interesów – dodał Zhao na rutynowym briefingu prasowym w Pekinie.

USCIRF to instytucja rządu federalnego USA, która bada sytuację w krajach, gdzie podejrzewane jest ograniczanie wolności religijnej, oraz doradza w takich sprawach władzom w Waszyngtonie.

Restrykcje wobec członków USCIRF to odwet za sankcje nałożone 10 grudnia na chińskie podmioty w związku z doniesieniami o łamaniu praw człowieka wobec Ujgurów i innych muzułmańskich mniejszości etnicznych w regionie Sinciang na zachodzie ChRL. Władze USA nałożyły wtedy również sankcje na podmioty z Korei Północnej i Birmy.

Eksperci ONZ zwracali w ostatnich latach uwagę na wiarygodne doniesienia o nawet ponad milionie Ujgurów i innych muzułmanów zatrzymanych w pozaprawnych obozach internowania, poddawanych tam indoktrynacji, gnębionych fizycznie i psychicznie. Waszyngton zarzuca Pekinowi ludobójstwo.

Władze ChRL odrzucają oskarżenia o łamanie praw człowieka w Sinciangu, określając je jako „największe kłamstwa stulecia”. Według nich w regionie prowadzona jest kampania edukacyjna przeciwko terroryzmowi, separatyzmowi i islamskiemu radykalizmowi. Sytuacja Ujgurów jest głównym powodem ogłoszonego przez USA dyplomatycznego bojkotu nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: USAChiny
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj